Rok 2016 w badaniach kosmosu

Ten rok może być bardzo ważny dla światowego sektora kosmicznego. Zapraszamy do naszej prognozy wydarzeń na najbliższe 12 miesięcy.

Ten rok może być bardzo ważny dla światowego sektora kosmicznego. Zapraszamy do naszej prognozy wydarzeń na najbliższe 12 miesięcy.

1. Polityka

Reklama

Na pierwszy plan w tym roku wysuwają się kwestie polityczne: dla Europy oraz dla USA. W obu przypadkach w tym roku mogą zapaść decyzje o dużym znaczeniu dla rozwoju sektora kosmicznego w tych regionach na kolejne lata.

Rada Ministerialna ESA

Pod koniec tego roku odbędzie się spotkanie ministrów odpowiedzialnych za przemysł kosmiczny z państw członkowskich Europejskiej Agencji Kosmicznej. Poprzednie dwa takie spotkania odbyły się w 2012 roku (pierwsze z Polską, wówczas większość ważnych kwestii poruszono) oraz w 2014 roku (z mniejszym zakresem dyskusji). Rada Ministerialna ESA w 2016 roku skupi się na większości programów tej Agencji a jej skutki będą odczuwane przez wszystkie państwa członkowskie, w tym i Polskę.

Czego można się spodziewać na Radzie Ministerialnej ESA w tym roku? Nowy Dyrektor Generalny ESA, Jan Woerner, w ostatnich miesiącach głośno promował koncepcję budowy międzynarodowej bazy na Księżycu o nieformalnej nazwie “Moon Village". Taka “księżycowa wioska" powstałaby po zakończeniu programu Międzynarodowej Stacji Kosmicznej (ISS), której pobyt na orbicie został przedłużony do minimum 2024 roku.

Ważną kwestią, która być może zostanie poruszona głębiej na tej Radzie Ministerialnej, to dalszy rozwój ESA. W najbliższych latach kilka z państw sąsiadujących z Polską zakończy swój proces integracji z Agencją. Sama ESA pod koniec tej dekady może się składać nawet z 30 państw członkowskich. W większości nowe państwa będą dysponować ograniczonymi funduszami, znacznie mniejszymi od polskiej składki do ESA. Może to wymusić nowe formy współpracy i działania w Europie w sektorze kosmicznym. Ponadto, tematy polityczne, w tym współpracy z Ukrainą i z Rosją, mogą się pojawić na tej Radzie Ministerialnej.

Wybory prezydenckie w USA i wpływ na NASA

W listopadzie tego roku zakończy się druga kadencja Baracka Obamy. Jest pewne, że w Białym Domu zasiądzie nowy prezydent, aczkolwiek w tej chwili trudno określić, czy będzie on/ona pochodzić z partii demokratycznej czy republikańskiej. Niemniej jednak wizja prezydenta USA co do dalszego rozwoju NASA może wywrzeć duży wpływ na tę agencję.

Warto tu zauważyć, że na początku prezydentury Baracka Obamy doszło do przeglądu kierunku rozwoju NASA (“komisja Augustine") a następnie z inicjatywy Białego Domu do anulowania programu Constellation. Przez kolejne lata NASA pracowała nad technologiami dla strategii “Flexible Path", której celem nadrzędnym jest lądowanie człowieka na Marsie pod koniec lat 30. XXI wieku. Wcześniej szereg misji ma być przeprowadzonych, w tym bezzałogowo-załogowa dwuczęściowa Asteroid Redirect Mission (ARM), której celem jest podjęcie głazu z planetoidy. Ta misja spotyka się z dużą krytyką - niektórzy uważają, że ARM nie ma sensu w tym kształcie. Pojawia się zatem pytanie: czy nowy prezydent USA będzie zainteresowany ARM?

Dużym problemem są zawsze nakłady funduszy na NASA. Z reguły ta agencja otrzymuje mniejsze finanse niż potrzebne, co skutkuje opóźnieniami. Jednakże, nowy prezydent USA będzie mógł zobaczyć ważne wyniki prac NASA z ostatnich lat: bezzałogowe testy komercyjnych kapsuł Boeinga i SpaceX (2016 / 2017), pierwszy start rakiety SLS (2018), pierwsze komercyjne loty załogowe (2017/2018), prototyp modułu załogowego dla przestrzeni wokół Księżyca (2018?), start kosmicznego teleskopu JWST (2018) czy przelot sondy New Horizons obok 2014 MU69 (2019). Te wszystkie wydarzenia, jeśli przebiegną pomyślnie, mogą skłonić nowego prezydenta USA do wyższego finansowania NASA.

Dowiedz się więcej na temat: Kosmiczne misje NASA

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje