W Belgii wyniki głosowania mogą być przekłamane przez... archaiczne komputery

Belgia to jeden z nielicznych krajów, w którym do głosowania wciąż używa specjalnych komputerów. To właśnie one znalazły się w centrum zainteresowania, gdy okazało się, że nie wszystkie maszyny zliczają oddane głosy poprawnie. Wyniki wyborów do Parlamentu Europejskiego mogą być zatem przekłamane.

W Belgii obywatele głosowali za pomocą specjalnych komputerów, które swoje lata świetności mają już dawno za sobą. To właśnie z tego względu w większości europejskich państw dawno już z nich zrezygnowano, by w tak ważnych momentach nie polegać na często wadliwej elektronice.

Reklama

Okazuje się, że około 20 proc. wszystkich komputerów źle zliczało głosy - czy to licząc podwójnie, czy w ogóle nie zapisując wyboru obywatela. Problemem były błędy w oprogramowaniu dostarczonym przez firmę Stesud. Same komputery stanowią mocno archaiczną konstrukcję. Działają na starych układach x86 z 1 MB pamięci RAM, a oprogramowanie służące do oddawania głosów jest uruchamiane za pomocą... dyskietki.
 
Błędy w oprogramowaniu zostały już rozpoznane, jednak firma odpowiedzialna za deweloping nie chce wyjaśnić, co było przyczyną. W efekcie część maszyn źle zliczała głosy, co może prowadzić do poważnego zachwiania oficjalnego wyniku wyborów. Z tego też względu w większości państw komputery do glosowania zostały już zakazane, a swoje typy obywatele skreślają na papierze.

Źródło informacji

instalki.pl

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje