Trwają prace nad polskim, księżycowym łazikiem

​ Polscy inżynierowie i naukowcy z Przemysłowego Instytutu Automatyki i Pomiarów PIAP Space projektują łazik, który za kilka lat może wylądować na najbliższym ziemskim satelicie.

Dla inżynierów zajmujących się kosmosem niebo nie jest żadnym limitem. Granice możliwości, jakimi dzisiaj dysponują, przesunięte są daleko poza horyzont tego, co widzialne. Udział w Europejskiej Misji Księżycowej czy międzynarodowej misji Heracles to dla inżynierów pracujących w PIAP Space przełom i efekt wieloletniej, wytężonej pracy. Kulisy pracy nad polskim łazikiem kosmicznym, który w najbliższych latach ma szansę wziąć udział w misji księżycowej.

Reklama

 Kiedyś do lotu na Księżyc wystarczyło zaledwie 612kB RAM. Natomiast dzisiaj, bez ultra-wydajnych komputerów możemy tylko pomarzyć o naszych planach dotyczących eksploracji kosmosu - mówi Jarosław Jaworski, Szef Sekcji Robotyki Kosmicznej w PIAP Space - Dążymy do tego, żeby za kilka lat elementy naszych łazików były częścią codziennych europejskich operacji na Księżycu - dodaje Jaworski.

Pierwsze łaziki kosmiczne, tzw. Łunochody, badały księżycowy krajobraz w latach ’70 minionego stulecia. Już wtedy sterowane z Ziemi małe roboty bacznie przyglądały się powierzchni i warunkom panującym na naszym naturalnym satelicie, rejestrując każdy fragment na jego powierzchni. Jedną z najbardziej zaawansowanych kontynuacji tej linii jest łazik projektowany przez polską firmę PIAP Space, który obecnie znajduje się w fazie końcowych testów. Wybrane elementy łazika za kilka lat staną się częścią europejskiego łazika kosmicznego, wysłanego w przestrzeń kosmiczną w ramach misji ESA Moon Village, prowadzonej przez Europejską Agencję Kosmiczną.

- Przygotowujemy się do tej misji przeprowadzając testy terenowe w specjalnej kopalni odkrywkowej, której powierzchnia symuluje warunki terenowe panujące na Księżycu. Na bieżąco rejestrujemy dane, sprawdzamy i wprowadzamy poprawki zastanawiając się, co jeszcze możemy zmienić w naszym systemie - mówi Jarosław Jaworski, Szef Sekcji Robotyki Kosmicznej w PIAP Space - W tym przypadku, bez naprawdę mobilnego komputera nasza praca zajęłaby znacznie więcej czasu - dodaje Jarosław Jaworski. Inżynierowie i naukowcy korzystają z Surface Book 2, konwertowalnego laptopa z odczepianym ekranem (jego test można znaleźć tutaj).

- Każdy z nas ma w sobie pewien gen odkrywcy i zdobywcy. Na Ziemi odkryliśmy już wszystkie kontynenty, za to kosmos cały czas stoi przed nami otworem - mówi Jarosław Jaworski, Szef Sekcji Robotyki Kosmicznej w PIAP Space.

O tym, jakie elementy zaprojektowane przez polskich inżynierów znajdą się ostatecznie na europejskim łaziku księżycowym, przekonamy się w ciągu kilku najbliższych lat.



Dowiedz się więcej na temat: Księżyc | łazik | Microsoft

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje