Test LG TurboWash FH4U1JBS - parowa pralka przyszłości

LG TurboWash FH4U1JBS /materiały prasowe

Każdy, kto jest zdania, że w segmencie pralek automatycznych wymyślono już wszystko, powinien sprawdzić LG TurboWash FH4U1JBS. To innowacyjna pralka parowa, idealna dla osób z małymi dziećmi i alergików, dla zapracowanych, którzy pranie nastawiają podczas ciszy nocnej i dla wszystkich tych, którzy chcą zaoszczędzić na rachunkach za prąd. Oto test prawdziwej pralki przyszłości.

Reklama

Pierwszą programowaną pralkę automatyczną zbudowano w 1937 r. w Stanach Zjednoczonych. Wykonywała ona czynności takie jak: pranie, płukanie czy wirowanie bez ingerencji człowieka. Urządzenie było wyjątkowo prądo- i wodożerne. 80 lat później na rynku są obecne pralki o niskim poborze energii, ciche i stabilne, przepełnione różnymi programami. LG TurboWash FH4U1JBS to przedstawiciel zupełnie nowej klasy pralek, do których z czystym sumieniem można dodać przedrostek "smart".

Pralka wymyślona na nowo

Od momentu narodzin, pralki automatyczne przeszły naprawdę długą drogę, którą równie dobrze można by określić mianem ewolucji. Najnowsze modele nie tylko "piorą" lepiej od tych sprzed kilku lat, ale także robią to ciszej, krócej i z niższym nakładem energii. Wszystko dlatego, że zmieniła się wewnętrzna architektura pralek.

Reklama

Każda pralka ma bęben, w którym umieszczamy pranie. Do bębna jest przymontowane koło pasowe, wprawiane w ruch przez silnik połączony za pomocą paska klinowego. Takie rozwiązanie jest wciąż stosowane w wielu, nie tylko tych najtańszych, pralkach na rynku. Obrazuje to poniższy schemat.

Napędzany energią elektryczną silnik wprawia w ruch koło pasowe, a tym samym i bęben. Wraz z użytkowaniem, pasek klinowy się zużywa. Im częstsze pranie, tym działają na niego większe siły i szybciej się zużywa. Gdy pasek się rozciągnie, pranie może być gorzej odwirowane, a gdy pęknie - wiąże się to z dużymi kosztami. Co więcej, szczotki silnika i pasek wytwarzają nieprzyjemny hałas - wynika to z praw fizyki.

Firma LG postanowiła coś z tym zrobić. Odpowiedzią na potrzeby konsumentów jest inwertowany silnik Direct Drive. Jego przewaga nad napędem konwencjonalnym to niezwykła prostota i eliminacja zbędnych, podatnych na uszkodzenia elementów, czyli koła pasowego i pasa klinowego. Silnik Direct Drive jest bezpośrednio przymocowany do bębna, jak na poniższym schemacie.


Taka konstrukcja ma niebagatelne znaczenie dla samej trwałości pralki (mniej części ruchomych to mniejsze ryzyko usterki) i wymaga mniejszych nakładów energetycznych do wprawienia w ruch bębna. Co więcej, silnik Direct Drive przekłada się na stabilność bębna (nawet podczas wirowania), co użytkownik zauważy poprzez minimalne wibracje pralki (nie skacze ona po łazience). Wreszcie - brak paska i szczotek to mniej hałasu - do tego stopnia, że pranie można nastawiać nawet w nocy. Powinny to docenić osoby, które chcą maksymalnie oszczędzić na rachunkach za prąd (wybierając nocną taryfę energetyczną) albo takie, które mają w domu małe dzieci, a intensywnie wirująca pralka je wybudzała. To właśnie dlatego LG FH4U1JBS to naprawdę pralka nowej generacji.

Styl i jakość

Kupując pralkę, większość użytkowników kieruje się jej klasą energetyczną, funkcjami i hałasem generowanym podczas pracy. Gdyby jednak pralkę wybierano na podstawie wyglądu, LG FH4U1JBS byłaby na szczycie potencjalnych kandydatów. To prawdopodobnie najładniejsza pralka dostępna na rynku. Jest bardzo nowoczesna, a mimo tego będzie pasowała także do łazienki urządzonej w stylu retro. Biały korpus pralki, czarne drzwiczki ze srebrnym pierścieniem i ogromny panel sterujący doskonale ze sobą kontrastują, podkreślając nowoczesny charakter urządzenia.

Sama pralka jest ogromna - waży prawie 70 kg, a wewnątrz zmieścimy 10 kg prania. Korpus jest na tyle masywny, że raczej możemy zapomnieć o swobodnym odsuwaniu i przysuwaniu pralki w celu posprzątania w zakamarkach łazienki. Urządzenie rzuca się w oczy i potrafi zdominować małą łazienkę (wymiary pralki to 600 x 610 x 850 mm). Do jakości wykonania nie ma się co przyczepić - wszystkie elementy są stabilne, a ich spasowanie bez zarzutu. Nie doświadczymy tu zakamarków lub uszczelek, w których mógłby się zbierać brud. Pojemnik na proszek/płyny został zabudowany częścią panelu sterującego, dzięki czemu całość wygląda jednolicie stylistycznie.

Piętą achillesową może być panel sterujący, ale ten został osadzony niemalże z chirurgiczną precyzją - firma LG czerpała chyba inspirację z montażu swoich telewizorów. Pewnym minusem jest fakt, że panel sterujący bardzo łatwo uruchomić, choćby fragmentem t-shirtu podczas wieszania ręcznika nad grzejnikiem znajdującym się nad pralką. Reaguje on praktycznie na wszystko, nie tylko na dotyk. Nie jest najlepiej zabezpieczony przed ingerencją dzieci.

Szklane drzwiczki do pralki są płaskie - nie znajdziemy tu charakterystycznego wgłębienia. Zawias je przytrzymujący wygląda na solidny kawał metalu, choć nie jestem przekonany co do samego mechanizmu zamykania. Mamy tu do czynienia z klasycznym "zatrzaskiem", z tą różnicą, że na drzwiach nie ma żadnego przycisku zwalniającego blokadę. Z jednej strony to o jeden ruchomy element mnie (mniejsze ryzyko usterki), z drugiej jednak mam wrażenie, że po kilku latach "wciskania" drzwiczek pralki LG TurboWash zamek może się wyrobić. Tego jednak nie jestem w stanie teraz stwierdzić.

Pranie dla każdego

W każdej pralce najważniejsze jest to, jak ona pierze. Z silnikiem Direct Drive powiązana jest inna ważna nowość LG, czyli system 6 Motion. To nic innego jak specjalny algorytm, który dba o to, by bęben pralki wykonywał odpowiednią kombinację ruchów, inną dla różnych programów. Inżynierowie LG wymyślili, że dzięki 6 różnym ruchom bębna, możliwe jest pranie z mniejszym zużyciem energii. Oto te ruchy:

  • Ruch pełnoobrotowy to standardowy ruch we wszystkich pralkach.
  • Intensywny półobrót to ruch bębna idealny dla mocno zabrudzonych, trudnych do wyprania rzeczy, takich jak odzież sportowa. Podczas tego ruchu detergent jest szybciej rozpuszczany, zapewniając skuteczniejsze pranie.
  • Filtracja to ruch idealny dla ciężkich rzeczy, takich jak kołdry czy zasłony. Dzięki temu ruchowi, namoczenie prania jest równomierne, szybkie i dokładne.
  • Rolowanie to ruch idealny do prania nocnego (redukcja hałasu do poziomu 51 dB, czyli gwaru cichej ulicy). Podczas tego ruchu tkaniny są stale zanurzone i obracane.
  • Upuszczanie to ruch bębna idealny dla koszul. Zapobiega zagnieceniom i zapewnia dodatkową ochronę przez zniszczeniem tkanin.
  • Kołysanie to ruch idealny dla tkanin delikatnych (jak wełna), w którym wykonywane są płynne ruchy bębna.

Powyższe ruchy mogą być używane w różnych konfiguracjach, w zależności od wybranego programu. Ilustruje to poniższy schemat.

Okazuje się, że opisane powyżej ruchy nie są bez znaczenia w wydajności pralki LG TurboWash. Podczas testów pralki sprawdziłem większość predefiniowanych programów prania oraz kilka dodatkowych dostępnych przez aplikację mobilną i byłem w stanie zaobserwować różną sekwencję ruchów wykonywanych przez bęben. Nawet przy maksymalnym załadunku, po zakończonym programie wszystkie wrzucone do pralki rzeczy są czyste i pachnące. Nie miałem akurat okazji spierać krwi, ale zgaduję, że LG FH4U1JBS i z tą by sobie poradziła.

Bardzo ważne jest to, że podczas prania w każdym programie, można włączyć pauzę i do bębna dorzucić zapomniane elementy garderoby. Drzwiczki otworzymy w ciągu około 3 sekund, a krótka przerwa nie wpłynie negatywnie na jakość prania. Z oczywistych względów, funkcja ta jest dostępna tylko w początkowych fazach programu.

Technologie i oszczędności

Pralka LG FH4U1JBS jest wyposażona w funkcję TurboWash, która skraca zwykły program prania do 59 minut. Co więcej, technologia ta obniża koszty energii, ograniczając zużycie prądu o 15 proc., a wody nawet o 40 proc. Wszystko to przekłada się na fakt, że pranie zrobimy szybciej, a przez to zaoszczędzimy na rachunkach. Klasyczny program "Bawełna" w pralce konkurencji może trwać ok. 95 minut (pranie + płukanie 1 + płukanie 2 + wirowanie), natomiast w pralce LG system wyrabia się w niecałą godzinę (pranie + TurboWash + płukanie + wirowanie). Jest to możliwe dzięki usunięciu jednego płukania, bez obniżenia jakości efektu końcowego. Opcja ta jest idealna do prania codziennego.

Inną ważną technologią LG FH4U1JBS jest TrueSteam, idealna do prania rzeczy alergików i małych dzieci. Dlaczego? Pranie parowe eliminuje 99,9 proc. alergenów obecnych na ubraniach. Alergeny składają się głównie z białek, a te rozpuszczają się w zakresie temperatur 50-60oC w czasie 30 minut. Cząsteczki pary wnikają głęboko w tkaninę, bez uszkadzania struktury włókien, gdyż są 1600 razy mniejsze od cząsteczek wody. Użycie pary wodnej podczas cyklu prania usuwa 100 proc. bakterii i 99,9 proc. alergenów, a także nieprzyjemne zapachy. Co więcej, funkcji TrueSteam można używać także do odświeżania ubrań. Wystarczy 20 minut, by znoszone, nieprzyjemnie pachnące ubranie nabrało świeżości.

Testowana pralka jest naprawdę cicha. Wartości podawane przez producenta to 55 i 73 dB (pranie/wirowanie). Realny hałas generowany przez urządzenie zależy tak naprawdę od tego, ile odzieży włożymy do bębna. Sam silnik jest praktycznie bezgłośny, co można było zobaczyć na różnych pokazach pralki, gdy podczas wirowania ustawiano na niej domki z kart czy kieliszki z szampanem. To właśnie poziom wirowania jest kluczowy w kwestii poziomu hałasu pralki. Każdy tryb powyżej 1000 obr./min będzie już odczuwalny. Rozsądnym pułapem jest 800 obr./min, które spokojnie można stosować nawet o północy. Dodam jeszcze, że nawet przy 1400 obr./min, pralka LG się nie trzęsie.

Jeżeli natomiast chodzi o rachunki za prąd, to używając LG FH4U1JBS można zaoszczędzić na nich ok. 100 zł rocznie. Pralka pracuje w klasie energetycznej A+++ - 40 proc., co przekłada się na roczne zużycie 143 kWh energii elektrycznej.

Pralka bliżej... smartfona

Na koniec warto wspomnieć o jeszcze jednym rozwiązaniu, które sprawia, że LG FH4U1JBS2 to prawdziwa "smartpralka". Urządzenie to zostało wyposażone w moduł NFC, dzięki któremu można połączyć ją ze smartfonem. Po ściągnięciu na smartfona aplikacji LG Smart Laundry (tylko na Androida), zyskujemy dostęp do różnych funkcji. Najważniejsze z nich to możliwość użycia dodatkowych programów, które nie zostały preinstalowane na pralce. Niby to fajny bonus, ale tak naprawdę niewiele daje. Ilość programów oryginalnie zainstalowanych na pralce jest na tyle duża, że każdy znajdzie coś dla siebie, a gdyby tego jeszcze było mało, to nic nie stoi na przeszkodzie, by stworzyć własny program. Moim zdaniem, więcej w tym frajdy, niż we wgrywaniu na pralkę programów ściągniętych z sieci.

Aplikacja LG Smart Laundry może i jest prosta, ale na pewno nie czytelna. Nie została ona spolszczona, więc skorzystają z niej tylko osoby znające język angielski. Można się spodziewać, że w niedalekiej przyszłości polski oddział LG nadrobi te braki, zwłaszcza mając w ofercie tak zaawansowaną pralkę. Aplikację testowałem na smartfonie LG G5 i działała ona bez zarzutu. Parowanie przez NFC odbywa się błyskawicznie (smartfona wystarczy zbliżyć w odpowiednie panelu sterującego) i już możemy obsługiwać pralkę mobilnie.

Innym ważnym aspektem jest funkcja inteligentnej diagnostyki (aplikacja LG Smart Diagnosis jest dostępna nie tylko na Androida, ale także iOS). Na czym ona polega? Gdyby pralce przytrafiła się jakaś usterka lub całkowicie przestała ona działać, nie trzeba przeczesywać internetu w celu określenia problemu. Wystarczy połączyć się z serwisem LG i przyłożyć telefon do pralki - wydawane przez nią dźwięki w trybie serwisowym zostaną odszyfrowane jako kod konkretnej usterki. Może się okazać, że usterkę będziemy w stanie usunąć samodzielnie. Podobne rozwiązanie firma LG stosuje także w swoich zaawansowanych lodówkach.


3500 zł za oszczędność

LG FH4U1JBS2 to najlepsza pralka w ofercie koreańskiego giganta i jednocześnie jedna z najbardziej zaawansowanych dostępnych na rynku. Zastosowane w niej technologie i rozwiązania wybiegają przed konkurencję (silnik Direct Drive, TrueSteam), a niektóre to zapowiedź tego, jak sprzęty AGD będą wyglądać w przyszłości (połączenie pralki ze smartfonem). Mimo iż pralka do tanich nie należy i kosztuje 3500 zł, to zdecydowanie jest to jeden z tych zakupów, których nie będziecie żałować. 


Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje