Naukowcy wciąż nie wiedzą, kiedy dojdzie do kolejnej erupcji Yellowstone

Na Ziemi istnieje około 20 superwulkanów, a najsłynniejszy z nich to Yellowstone, który znajduje się w środku Ameryki Północnej. Ślady geologiczne wskazują, że ostatni raz wybuchł około 640 tys lat temu. To zła wiadomość, ponieważ czas nowej erupcji zbliża się nieubłaganie.

Gigantyczna kaldera wulkaniczna pod Parkiem Narodowym Yellowstone zwróciła w ostatnich latach uwagę opinii publicznej. Niepokojące badania na temat giganta opublikowali naukowcy z Arizona State University. Prowadzone przez nich analizy zastygłej lawy z poprzedniej erupcji Yellowstone wykazały, że od przebudzenia do katastrofalnej erupcji nie mijają wcale tysiące, ale setki, a nawet dziesiątki lat. Wyniki tych badań wzbudziły obawy, że amerykański superwulkan może wybuchnąć szybciej niż oczekiwano.

Reklama

Takie wieści powodują zaniepokojenie nie tylko wśród mieszkańców Stanów Zjednoczonych, ale również wśród mieszkańców Kanady, którzy już teraz rezygnują z wycieczek do Yellowstone. Główny Geolog parku, Jeff Hungerford, uspokaja i mówi, że jest jeszcze zbyt wcześnie na panikę. Mimo, że potencjalna wielkość erupcji jest bardzo duża, a kaldera zgromadziła wystarczającą ilość energii, by pogrążyć cały świat w wulkanicznej zimie na kilka lat. 

Efekt ten wywołają ogromne masy popiołu i gazów wulkanicznych, które w wyniku erupcji znajdą się w atmosferze naszej planety. Jednak zdaniem Hungerforda "wulkan nie ma zamiaru wybuchnąć w najbliższej przyszłości”. 

„Szanse, że wulkan wybuchnie są bardzo małe i być może nie zobaczymy tego za naszego życia” - powiedział Hungerford. 

Według specjalistów badających Yellowstone, nie ma na świecie drugiego lepiej monitorowanego żywiołu wulkanicznego. Obserwatorium Yellowstone (Yellowstone Volcano Observatory) składa się z ośmiu organizacji naukowych i jest odpowiedzialne za stałe monitorowanie zachowania wulkanu. Obserwowana jest zarówno aktywność sejsmiczna, jak i emisje gazów i inflacja terenu, czyli podnoszenie gleby. Jednoczesna obserwacja tych trzech czynników powinna pozwolić ustalić odpowiednio szybko, czy wybuch jest nieuchronny. 

„Teraz wszystko, co można powiedzieć o aktywności wulkanicznej, to że jest na normalnym poziomie" - powiedział Hungerford. 

Specjaliści stwierdzą dodatkowo, że wszystkie parametry są na normalnym poziomie od 2005 roku. System ostrzegania podobno nigdy nie wykazał trwałych anomalii w ciągu ostatnich 12 lat. Miejmy nadzieje, że taki stan rzeczy utrzyma się dłużej, bo erupcja Yellowstone z pewnością byłaby globalną katastrofą.

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje