Jądro Ziemi może wywołać katastrofalne wstrząsy tektoniczne

Amerykańscy geolodzy zauważyli prawdopodobną korelację między zwiększeniem liczby najsilniejszych trzęsień ziemi, a okresowym spowolnieniem rotacji naszej planety. Ten wzorzec umożliwia prognozowanie wstrząsów w najbardziej aktywnych sejsmicznie rejonach świata.

Przewidywanie trzęsień ziemi jest niezwykle trudnym zadaniem. Nowoczesne systemy prognozowania mogą jedynie określać prawdopodobieństwo silniejszych wstrząsów, gromadząc dane o słabszych. Jednak jeszcze nikomu nie udało się określić miejsca wystąpienia przyszłego trzęsienia ziemi tak dokładnie, aby udało się przeprowadzić na czas ewakuację. Na konferencji amerykańskiego Towarzystwa Geologicznego geolodzy Roger Bilham z Uniwersytetu Kolorado i Rebecca Bendick z Uniwersytetu w Montanie przedstawili raport na temat nowej techniki przewidywania szczególnie dużej aktywności sejsmicznej.

Reklama

W ciągu ostatnich 100 lat każdy z pięciu poważnych skoków liczby trzęsień ziemi o wielkości powyżej 7 stopni zbiegał się ze spowolnieniem rotacji Ziemi wokół osi, a co za tym idzie z wydłużeniem czasu trwania dnia. Pomiędzy początkiem spowolnienia Ziemi, a wybuchem aktywności sejsmicznej mija statystycznie 5-6 lat, więc dokładny pomiar prędkości obrotowej naszej planety może być skutecznym narzędziem przewidywania tendencji do powstawanie silniejszych wstrząsów.

Zmiany w okresie obrotu Ziemi są wyjaśniane przez tarcie między cieczami i stałymi częściami planety (ciekłe oceany, jądro i stała skorupa ziemska). Szczyt długości trwania dnia jest poprzedzony spadkiem momentu obrotowego trwającym od 6 do 8 lat. Globalna aktywność sejsmiczna wyraźnie wzrasta w końcówkach całego cyklu spowolnienia i przyspieszenia ruchu obrotowego Ziemi.

Warto też zwrócić uwagę, że jeśli ta teoria jest prawdziwa, to wiemy na pewno, że największe trzęsienia ziemi, o magnitudach 9 stopni w skali Richtera, są w stanie nadać dodatkowego pędu zwiększającego ruch obrotowy. Jeśli tak, to może to prowadzić do kolejnych niestabilności skutkujących bardzo silnymi trzęsieniami ziemi.

Naukowcy nie wiedzą jeszcze, dlaczego zachodzi związek między prędkością obrotową naszej planety, a trzęsieniami ziemi. Istnieją dwie hipotezy: pierwsza wyjaśnia częste silne trzęsienia ziemi przez spadek spłaszczenia Ziemi w wyniku spowolnienia rotacji, co może sprzyjać rozprężeniom wewnątrz płyt litosferycznych. Druga zakłada zjawisko, w którym prędkość skorupy ziemskiej staje się znacznie większa niż prędkość obrotowa ciekłego rdzenia pod nią i płaszczem Ziemi. Zdaniem Bilham, to jądro Ziemi z powodu chaotyczności i niestabilności ruchu obrotowego, wpływa na powierzchnię Ziemi powodując trzęsienia.

Oczywiście, nowa technika nie pozwala na przewidywanie, gdzie i kiedy nastąpi nowe wzmożenie aktywności sejsmicznej, chociaż wiadomo dzięki niej, że trzęsienia ziemi o wielkości powyżej 7 stopni mogą występować częściej w pewnych okresach. Wiadomo też, że może do tego dochodzić zwłaszcza w Indiach, Azji Południowo-Wschodniej, Ameryce Środkowej i na Karaibach. 

Od 1900 r. 80 proc. wszystkich największych trzęsień ziemi na granicy płyty litosferycznej karaibskiej miało miejsce po upływie 5 lat od każdego maksymalnego spowolnienia. Zdaniem naukowców, okres hamowania ruchu obrotowego rozpoczął się w 2011 roku, zatem jesteśmy 6 lat lat po tym zdarzeniu, co sugeruje, że świat wkroczył na dobre w okres zwiększonej aktywności sejsmicznej.

Dowiedz się więcej na temat: Katastrofa

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje