El Nino może doprowadzić do chaosu pogodowego w Europie

Najsilniejsza w historii anomalia pogodowa El Nino wytworzyła się na Oceanie Spokojnym. Eksperci ostrzegają, że oznacza to nie tylko problemy dla krajów w basenie Pacyfiku, ale też dla całego świata. Synoptycy już teraz zauważają, że jeśli El Nino będzie zyskiwać na sile do poziomu z 1997 roku, to w ciągu następnych kilku miesięcy może dojść do całej serii potężnych burz na Atlantyku, które mogą regularnie pustoszyć Wielką Brytanię.

Klimatolodzy ostrzegają, że w ciągu ostatnich tygodni, kiedy wiatry morskie są słabe, temperatura na Pacyfiku wzrosła o trzy stopnie Celsjusza. Efekt zwany El Nino ma ogromny wpływ na pogodę na świecie. Wcześniej zarejestrowano tylko dwa silniejsze zjawiska tego typu. Ostatni raz w 1997 roku, kiedy seria destrukcyjnych burz z huraganowym wiatrem wiejącym ponad 150 km/h uderzała raz za razem w Wielką Brytanię, która jest najbardziej narażona na taką pogodę.

Reklama

Eksperci twierdzą, że tegoroczny El Nino nadal się wzmacnia i wkrótce może zapoczątkować okres ekstremalnych zjawisk pogodowych, który potrwa aż do następnej wiosny. Oznacza to, że Wielką Brytanię może spotkać jeden z najgorszych sezonów burzowych w historii.

Meteorolog Leon Brown z The Weather Channel UK stwierdził, że supersilny El Nino może nawet wpłynąć na prądy strumieniowe w atmosferze (ang. Jetstream). W istotny sposób zaburzy to przepływ powietrza wysoko nad Ziemią. To z kolei doprowadzi do bardziej niestabilnej pogody w Europie, a szczególnie w Wielkiej Brytanii, i to już jesienią tego roku.

Im więcej będzie podobieństw między El Nino z 1997 i 2015 roku, tym większe prawdopodobieństwo, że Europejczyków, a przynajmniej Brytyjczyków, czeka długotrwały sezon burzowy. Tradycyjnie już największy wpływ El Nino będzie wywierało w regionach tropikalnych, gdzie i teraz nie brakuje gwałtownych burz.

Dowiedz się więcej na temat: El Nino

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje