Życie dłuższe o 35 procent? Wkrótce będzie to możliwe!

Walka o nieśmiertelność trwa w najlepsze. Naukowcom z Mayo Clinic udało się wydłużyć życie myszy aż o 35 proc. Teraz kolej na ludzi?

Zespół uczonych z Mayo Clinic pod kierownictwem Darrena Barkera usunął z organizmów gryzoni stare komórki - takie, które utraciły zdolność do podziałów. Gromadzą się one w organizmie wraz z wiekiem, wywołując różne choroby. Taki reset organizmu miał pozytywny wpływ na żywotność myszy, zwiększając ją aż o 1/3!

Naukowcy dodali myszom do żywności związek o nazwie AP20187, który zabija stare komórki, uruchamiając tym samym naturalne procesy odnowy. Już po 14 dniach eksperymentu, liczba uszkodzonych komórek w organizmach zwierząt spadła aż 8 razy. W tym czasie przybyło nowych komórek, co ostatecznie doprowadziło do zauważalnego wydłużenia życia.

- Zaletą obrania na cel komórek starczych jest fakt, że wyeliminowanie 60-70 proc. z nich może mieć zauważalne skutki terapeutyczne. Można to łatwo wytłumaczyć, gdyż te komórki nie dzielą się dynamicznie, a lek może je skutecznie wyeliminować. To wpływa pozytywnie na jakość i długość życia - powiedział Darren Barker, jeden z autorów badań.

Mimo iż komórki starcze są istotne dla medycyny, bo zapobiegają rozprzestrzenianiu się nowotworów, poprzez zatrzymanie podziałów, stanowią też duży problem dla zdrowego organizmu. Uszkadzają bowiem sąsiednie komórki i powodują przewlekły stan zapalny, który jest ściśle związany z chorobami starczymi.

- Starzenie komórkowe jest mechanizmem biologicznym, który funkcjonuje jako "hamulec bezpieczeństwa" używany, by zatrzymać podział uszkodzonych komórek. Jest on istotny dla zapobiegania nowotworom - powiedział dr Jan van Deursen, główny autor eksperymentu.

Usunięcie komórek starczych z organizmu usprawnia działanie serca, nerek, a także polepsza ogólną kondycję organizmu. Być może w przyszłości uda się opracować lek, który będzie równie skuteczny co AP20187 u myszy.

Najlepsze tematy