Koniec kłótni o in vitro? Czy to lepsza metoda wspomagania rozrodu?

Mająca zaledwie 1 cm długości i 1 mm szerokości kapsułka, którą wypełnia się plemnikami i komórkami jajowymi, może zrewolucjonizować leczenie niepłodności w Polsce. AneVivo - nową, określaną jako bardziej naturalną metodę wspomagania rozrodu, zaprezentowano w Katowicach.

W katowickiej klinice Gyncentrum pokazano po raz pierwszy w Polsce zupełnie nową metodę wspomagania rozrodu, w której cały proces zapłodnienia i wczesnego rozwoju zarodków odbywa się w łonie matki - nie tak, jak do tej pory w szalce Petriego i pod mikroskopem. 

Możliwe stało się to dzięki zastosowaniu stworzonej na Politechnice Federalnej w Lozannie specjalnej, silikonowej kapsułce, którą wypełnia się plemnikami i komórkami jajowymi, a następnie umieszcza na 24 godziny w macicy. W kapsułce dochodzi do połączenia się komórek i wczesnego rozwoju zarodka.  Po 24 godzinach mający 1 cm długości i 1 mm szerokości pojemniczek jest wyjmowany. Następnie wybiera się z niego zdrowe zarodki i po 2-4 dniach umieszcza je z powrotem w ciele kobiety.

- To prawdziwy przełom w leczeniu niepłodności w Polsce. Mamy bowiem do czynienia z sytuacją, w której możemy przeprowadzić zapłodnienie wewnątrz ciała kobiety, bez używania szalki i nakłuwania komórek jajowych. Plemnik z komórką jajową łączą się tutaj w naturalny sposób, a proces zapłodnienia i późniejszy wzrost zarodka stymulują naturalne substancje odżywcze, a nie laboratoryjne odżywki. Co więcej, zarodek pierwsze godziny swojego rozwoju spędza w macicy, czyli w swoim naturalnym środowisku, jakie tworzy dla niego organizm kobiety - powiedział dr n. med. Dariusz Mercik z Kliniki Leczenia Niepłodności i Diagnostyki Prenatalnej Gyncentrum w Katowicach, która jako pierwsza w Polsce będzie stosować metodę.

Ale to nie jedyne plusy nowej metody. Z racji tego, że zapłodnienie zachodzi w ciele kobiety, endometrium, czyli błona śluzowa, jest lepiej przygotowana na rozwój wprowadzonego zarodka. Zwiększają się tym samym szanse na rozwój ciąży. Metoda ta skraca także czas, w którym zarodek pozostaje poza organizmem kobiety. Kluczowy jest także aspekt psychologiczny.

Reklama

- Większość procesu zachodzi tutaj w ciele kobiety. To znacznie zwiększa więź pomiędzy matką a przyszłym potomstwem. Co więcej, jako że zapłodnienie odbywa się w ciele kobiety, metoda ta może także stać się bardziej akceptowalna przez środowiska religijne - dodał dr Mercik.

Zabiegi z zastosowaniem metody AneVivo już od końca czerwca dostępne będą w katowickiej klinice Gyncentrum. Ośrodek wdraża je jako pierwsza w Polsce i trzecia w Europie placówka leczenia niepłodności. Z metody AneVivo korzystają już kliniki w Wielkiej Brytanii i Szwajcarii. Zdaniem Pawła Czerwińskiego, prezesa Gyncentrum i pomysłodawcy sprowadzenia metody do Polski, może ona znacznie poszerzyć grono osób, które sięgną po pomoc klinik leczenia niepłodności.

-  AneVivo dla wielu par może stać się alternatywą dla in vitro, zwłaszcza jeśli ze względów światopoglądowych do tej pory nie brali oni nawet pod uwagę zastosowania techniki wspomagania rozrodu. W praktyce może to więc realnie wpłynąć na liczbę ciąż wśród par, które od lat bezskutecznie starają się o dziecko - powiedział Czerwiński.  

Pierwsze dziecko z AneVivo spodziewane jest w Gyncentrum już w przyszłym roku - zapowiada klinika.

INTERIA.PL/informacje prasowe
Dowiedz się więcej na temat: technika wspomagania rozrodu | zapłodnienie | in vitro | ginekologia
Najlepsze tematy