Wreszcie sprawdzisz, kto ogląda twój profil na Facebooku

Czwartek, 28 lipca 2011 (07:49)

Aplikacje, oferujące sprawdzenie, kto oglądał nasz profil na Facebooku, były do tej pory oszustwem. Ale pojawiło się nowe rozwiązanie, które ucieszy wszystkich plotkarzy, zazdrośników i nieszczęśliwie zakochanych.

Zdjęcie

WhoIsLive /vbeta
WhoIsLive
/vbeta
Do tej pory wszyscy, którzy chcieli szpiegować na Facebooku swoich znajomych, nie mieli takiej możliwości. Niektórzy naiwni dawali się co najwyżej nabrać na spamerskie aplikacje, które pokazywały losowo wybrane profile znajomych.

Ale wygląda na to, że wreszcie znalazł się startup, który dobrze zrozumiał ludzkie potrzeby. Nazywa się WhoIsLive i oferuje wtyczkę do Firefoksa (wersja 3.6 i wyższe) oraz IE (wersja 8 i wyższe), która pozwoli nam zobaczyć, kto z naszych facebookowych znajomych przegląda w tym samym czasie tę stronę co my.

Reklama

Po lewej stronie ekranu pojawia się panel, w którym widzimy osoby dostępne online na danej stronie. Można tylko zerknąć, kto jest, można też zacząć z nim rozmowę. Dzięki temu każda witryna, którą przeglądamy, jest w stanie na moment stać się czatem.

Wtyczkę można oczywiście wykorzystać do sprawdzenia, kto jest na naszym (albo jakimkolwiek innym) profilu facebookowym. Nie pokazuje ona niestety, kto go przeglądał godzinę czy dzień wcześniej, a jedynie kto to robi teraz.

Jest to więc rozwiązanie głównie dla fanatyków, którzy cały czas będą siedzieć na stronie, żeby sprawdzić, czy np. nie pojawiła się tam ich była dziewczyna. Bardziej cywilizowanym użytkownikom wtyczka ma służyć do rozmawiania z ludźmi o tym, co jest na konkretnych stronach. Można bowiem wysyłać wiadomości do tych, którzy są online.

Żeby widzieć innych, samemu niestety trzeba się odsłonić przed tymi, którzy chcą zobaczyć nas. Do wyboru są cztery statusy: dostępny, zajęty, niedostępny, niewidoczny. Jest też możliwość zablokowania niechcianych użytkowników.

Zamiarem pomysłodawców WhoIsLive było uczynienie każdej strony w sieci bardziej społecznościową. Śledzenie znajomych jest efektem ubocznym czegoś, co w założeniu miało być piękne i dobre. Jeśli jednak ta wtyczka ma zrobić karierę, to raczej dzięki temu, że pokazuje, kto ogląda nasz profil na Facebooku, niż czatowi.

Sposobów komunikacji już wymyślono całkiem sporo, a szpiegowanie przyjaciół to coś nowego. Coś, o czym użytkownicy najpopularniejszego serwisu społecznościowego (teraz też w Polsce) od dawna marzą.

Michał Wilmowski

Źródło: http://vbeta.pl

Więcej na temat:Facebook | pory

Zobacz również