Technociuchy

Jeżeli spotkasz na stoku osobę wydającą podczas zjazdu polecenia typu: "wyślij faks", nie bądź zdziwiony! Najprawdopodobniej nie traci chwili urlopu, by za pomocą technologii bluetooth wewnątrz kasku łączyć się przez internet ze swoim biurem.

Producenci ubrań, chcąc nadążyć za modą, zaczęli przystosowywać swoje produkty do nowoczesnych technologii. Można już posłuchać muzyki z iPoda umieszczonego w kurtce, spodniach czy okularach przeciwsłonecznych. A z internetem łączyć się jeżdżąc na nartach, snowboardzie czy motorze. Takich wynalazków w najbliższym czasie będzie coraz więcej.

Reklama

Nie tylko w kieszeni

"Twoje uszy są na głowie, dlaczego więc twój odtwarzacz ma wisieć na szyi lub być przymocowany do paska?" - pyta Oakley Thump, producent okularów przeciwsłonecznych z funkcją odtwarzania muzyki w formacie mp3. Według reklamy poprawiają one widzenie i słyszenie świata. Sam odtwarzacz waży 52 gramy, czyli mniej niż puste pudełko na płytę CD. Występuje w sześciu kombinacjach kolorystycznych, w wersjach z pamięcią 512 i 256 MB. Jeżeli chcemy porozmawiać przez telefon, albo po prostu zorientować się w sytuacji wokół, wystarczy przesunąć słuchawki w górę, co spowoduje automatyczne zatrzymanie odtwarzania muzyki.

Pierwszy na świecie wbudowany iPod pojawił się w 2003 roku w plecaku i kurtkach firmy Burton. Powstały trzy modele takich ubrań, w tym jeden zaprojektowany z myślą o kobietach. Po ponad dwóch latach, Burton jest specjalistą w dziedzinie łączenia ciuchów z technologicznymi nowościami i nie zaprzestaje nas zaskakiwać. Ostatnio wypuścił kurtkę z portem bluetooth. W jej rękawie umieszczono system sterowania, słuchawki w kapturze, a mikrofon w kołnierzu. Wszystko po to, by komunikować się z internetem w dowolnym miejscu i czasie.

Po odzieży sportowej przyszła kolej na jeansy. Firma Levi Strauss wyprodukowała spodnie z odtwarzaczem muzycznym wszytym w kieszeń, wyposażone dodatkowo w pilota i słuchawki. Poza tym niczym nie różnią się od dobrze wszystkim znanych klasycznych lewisów. Mają być dostępne w sklepach na całym świecie w sierpniu i kosztować 200 dolarów.

Polaków nie kręci

W Polsce rzadko można spotkać "elektroniczne ciuchy", a i zainteresowanie nimi jest znikome. W jednym z warszawskich sklepów - Classic Sport na wystawie wisi kurtka z iPodem. Kosztuje 4,5 tys. złotych. I choć nie jest to wygórowana suma (ceny profesjonalnych ubrań snowboardowych czy narciarskich dochodzą do 3 tys. złotych) od dwóch lat nikt nie był zainteresowany jej kupnem.

- Moja firma ma w swojej ofercie kurtki ze specjalnymi kieszeniami przystosowanymi dla sprzętu audio oraz systemem tuneli i dziur dla wygodnego umieszczenia słuchawek i kabelków. Ten gadżet powoli staje się popularny - twierdzi Rafał Kasprzyk z SummitSport sprzedającego w Polsce sprzęt firmy Atomic. Podobne rozwiązania ma w swojej ofercie większość firm, których produkty są dostępne na półkach w polskich sklepach.

IPod jest jeszcze w naszym kraju nowością, która nie zdążyła wejść w powszechne użycie i stąd prawdopodobnie małe zainteresowanie tego typu udogodnieniami. Odzież z elektroniką na razie w ofercie sklepów pojawia się jako ciekawostka. Dostępna jest szerzej właściwie tylko przez internet bezpośrednio u producentów albo na zamówienie w dużych sieciach sklepów takich jak InterSport. Znaczenie ma też zapewne cena. Znacznie mniej zapłacimy kupując osobno - odtwarzacz i ubranie.

Ewa Pawełczyk

Dowiedz się więcej na temat: internet | bluetooth

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje