iriver E100 - wszystko, co trzeba

Na rynek trafił następca kultowej już rodziny Clix - E100. Czy nowy odtwarzacz iriver jest godnym przeciwnikiem dla swoich konkurentów? Oto jeden z pierwszych w Polsce testów.

Marka iriver powoli zdobywa w Polsce coraz większe zaufanie, stając się godnym konkurentem dla iPodów oraz odtwarzaczy Creative'a. Wprowadzony na rynek w marcu odtwarzacz E100 może być tajną bronią iriver w walce z konkurencją. Może, ale nie musi.

Reklama

Zaczynamy zabawę

W pudełku z odtwarzaczem znajdziemy słuchawki (standardowe dla sprzętu oferowanego przez iriver - bez rewelacji), kabel USB, gwarancję, instrukcję oraz CD ze stosownym oprogramowaniem. Wszystko w zgrabnym pudełku.

Sam odtwarzacz na pierwszy rzut oka prezentuje się nieźle, od razu przywodząc na myśl nowego Walkmana - oba odtwarzacze mają nawet ekran o tej samej przekątnej (2,4 cala). Dokładne wymiary playera to 3.65" na 1.88" na 0.44", waży on niecałe 50 g.

Chociaż player korzysta z nawigacji D-Link, przyciski umieszczono na dole przedniej części obudowy (nie z boku). W środku czterech przycisków kierunkowych znajdziemy przycisk odpowiedzialny za zatwierdzanie wyboru opcji. Nawigacja sprawuje się poprawnie, ale odgłos wciskanych przycisków po pewnym czasie może zacząć irytować. Dodatkowo nie każde naciśnięcie przycisku wywołuje pożądaną reakcję.

Z lewej strony obudowy znajdziemy przycisk reset oraz suwak odpowiedzialny za blokowanie urządzenia. Z prawej przyciski zwiększania/zmniejszania poziomu głośności, wyjście na mikrofon i przycisk włączający E100. Na górze umieszczono wejście na karty microSD (szkoda, że nie są to standardowe SD), a na dole znajdziemy wyjście line-in, wyjście słuchawkowe i port mini USB. Co ciekawe, po drugiej stronie obudowy kryją się dwa małe głośniczki (18 mW). Jakość generowanego przez nie dźwięku pozostawia trochę do życzenia, ale jest to miły dodatek.

Multimedia grają

Włączmy player. Po około 5 sekundach pokaże się nam dość ascetyczne menu główne (do wybory znalazł się także nasz ojczysty język). Znajdziemy w nim kolejno:

Muzykę - E100 bez problemu odtworzy pliki w formatach MP3, WMA, OGG i ASF. Użytkownik ma do dyspozycji 7 predefiniowanych opcji Equalizer (oraz szansę na własne ustawienia). Do tego dochodzi jeszcze opcja robienia playlist, zakładek oraz polepszania dźwięku przy pomocy dodatkowych opcji. Zresztą sama jakość dźwięku jest poprawna, aczkolwiek odbiega odrobinę od Clix2. Przynajmniej takie można odnieść wrażenie.

Wideo - Tutaj odtwarzacz współpracuje z MPGE4 SP, WMV9 SP, XVID SP. Do konwersji wideo potrzebny będzie jeden z dwóch rodzajów udostępnionych nam na płycie programów. Możemy także skorzystać z alternatywnego oprogramowania (np. iriverter - polecamy!). Jakość konwersji jest dobra, tym bardziej że player może obsłużyć 30 klatek na sekundę. Niestety, w parze z jakością nie idzie dobry wyświetlacz (TFT LCD - 320 na 240 pikseli).

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje