"e-żart" za 400 tysięcy zł

Mężczyznę, który włamał się do cudzego komputera i naraził jedną z firm na 400 tys. zł strat, zatrzymała szczecińska policja - informuje "Kurier Szczeciński". "Pokrzywdzony pracował na swoim komputerze, gdy stracił kontrolę nad myszką" - informuje podinspektor Krzysztof Targoński,. rzecznik prasowy KWP w Szczecinie.

"Na ekranie monitora pojawił się napis "ZLIKWIDOWAŁEM CI DYSK D i E", a potem "JAK SIĘ CZUJESZ?". Po sprawdzeniu okazało się, że z 2 dysków zniknęły zarówno gotowe, jak i opracowywane projekty.

Reklama

Dla firmy oznacza to straty w wysokości 400 tys. zł. Nic nie zmieniły kolejne, wyświetlające się komunikaty "TAK, TO JA" oraz "PRZYKRO MI". Policjanci bez problemu ustalili komputer, z którego włamano się do komputera biura projektowego. Zabezpieczono go, podobnie jak wszystkie nośniki danych znajdujące się w mieszkaniu 21-letniego Wojciecha W.

Szczecinianin spowodował straty firmy prawdopodobnie przez przypadek, w ramach głupiego żartu. Na razie nic nie wskazuje na to, by wiedział, komu konkretnie szkodzi. Policjanci z wydziału ds. Przestępczości Zorganizowanej KWP oraz komisariatu Szczecin Niebuszewo na żarcie się jednak nie poznali. Wojciecha W. bezzwłocznie zatrzymano. Grozi mu od 3 miesięcy do 5 lat pozbawienia wolności.

INTERIA.PL/PAP
Dowiedz się więcej na temat: KWP | żart

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje