Autor Sassera złapany

18-latek, prawdopodobny autor wirusa komputerowego Sasser, został aresztowany w Rotenburgu na północy Niemiec. Do tej pory groźny wirus zainfekował kilka milionów komputerów na całym świecie. Robak pojawił się w sieci na początku maja. Sasser - w odróżnieniu od większości internetowych wirusów i "robaków" - nie wymaga otwarcia załącznika przesłanego e-mailem, aby zarazić komputer i rozsyłać się dalej. W tym przypadku do infekcji wystarcza samo podłączenie komputera do Internetu. "Sasser" wykorzystuje kolejną lukę w systemach operacyjnych Windows.

Atak groźnego wirusa najbardziej odczuli "domowi" użytkownicy Internetu oraz niewielkie firmy. To prawie 80 proc. zainfekowanych komputerów.

Reklama

Sasser pojawił się w Azji dokładnie tydzień temu. Potem szybko rozprzestrzenił się na cały świat. W Europie spore zamieszanie wywołał m.in. w Niemczech, paraliżując niemal całkowicie tamtejsza pocztę - zablokowanych zostało 300 tys. komputerów, co uniemożliwiło wypłaty pieniędzy. Stanęły też komputery Komisji Europejskiej, linii lotniczych British Airways oraz brytyjskiej Agencji ds. Morskich i Straży Przybrzeżnej.

Z kolei w Stanach Zjednoczonych na kilka godzin trzeba było zamknąć 500 szpitali w Nowym Orleanie. Kłopoty miała też służba zdrowia w Waszyngtonie.

Jeśli zarzuty potwierdzą się, 18-latkowi grozi do 2 lat więzienia i grzywna

INTERIA.PL/RMF
Dowiedz się więcej na temat: złapany

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje