Zniosą ulgi za technologie?

Urzędnicy Ministerstwa Finansów oraz Nauki i Informatyzacji protestują przeciwko rozwiązaniom zawartym w projekcie ustawy o wspieraniu działalności innowacyjnej. Zawiera on wiele preferencji, m.in. podatkowych, dla firm inwestujących w nowe technologie - dowiedziała się nieoficjalnie "Rzeczpospolita".

Zgodnie z projektem ustawy, który przygotowało MGiP od przyszłego roku firmy mogłyby płacić mniejszy podatek dochodowy. W koszty działalności wliczałyby wszystkie wydatki związane z inwestycjami w nowe technologie. Nie musiałyby - tak jak dotychczas - udowadniać, że te wydatki w przyszłości zaowocują wzrostem przychodów ze sprzedaży (w wielu przypadkach jest to po prostu niemożliwe). Projekt przewiduje, że firmy mogłyby również odliczać od podatku część wydatków na zakupy gotowych technologii (np. patentów, licencji, specjalistycznych programów komputerowych). Małe i średnie firmy mogłyby odliczyć aż 50 proc. wydatków na ten cel, a duże - 30 proc. Nic dziwnego więc, że urzędniczy spór o kształt projektu ustawy nie służy firmom i Polsce. Jest już niemal pewne, że preferencje podatkowe - nawet jak się ostoją - nie wejdą w życie od początku 2005 roku, bo wszystkie zmiany podatkowe muszą być uchwalone do końca listopada - donosi "Rz". To za mało czasu na dokończenie prac nad ustawą, dlatego w projekcie ministerstwo zostało zmuszone do tego, aby zapisać, że preferencje podatkowe wejdą w życie dopiero od... 1 stycznia 2006 r. Jak informuje "Rzeczpospolita" dziś projektem ma zająć się Komitet Rady Ministrów. Spór między resortami jest jednak tak duży, że projekt nie trafi na najbliższe posiedzenie rządu. Rząd najprawdopodobniej zajmie się nim dopiero 28 września.

Reklama

Cały artykuł Pawła Blajera przeczytasz tutaj

Źródło: Web Express: di.com.pl, opr. kg)

Dowiedz się więcej na temat: "Rzeczpospolita" | 'Rzeczpospolita' | firmy | ulgi | technologie

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje