Jak dbamy o swoje dane?

Opublikowany dzisiaj raport, opracowany na zlecenie firmy Symantec przez konsultanta z Inceonu - George Grohsa, przedstawia stan bezpieczeństwa danych znajdujących się na dyskach polskich internatów. Z raportu wynika, że typowy surfer często spotyka się z zagrożeniami (wirusy, spam, próba włamania), a świadomość konieczności zabezpieczenia swoich danych jest z reguły niska. Czego możemy się obawiać surfując po sieci?

Większość badanych internautów uważa, że zna się na sieci - określając swój poziom wiedzy jako średni lub zaawansowany. Za "zielonego" uważa się zaledwie 8,5 procenta internautów. Wiedzy tej niestety nie potwierdza dalsza część badania, w której zapytano o spotykane zagrożenia i stopień zabezpieczenia swoich danych. Wyniki te skłaniają do refleksji.

Reklama

Internauci czują się zagrożeni. 33,7 proc. uważa, że ryzyko zaatakowania właśnie ich komputera jest bardzo wysokie, 62,6 proc. uważa, że ryzyko istnieje, ale albo nie zostaną zaatakowani, albo dadzą sobie radę z zagrożeniem, a jedynie 4,6 proc. nie boi się w sieci niczego.

Różnego rodzaju zagrożeń doznali w okresie badania prawie wszyscy internauci. Najczęściej były to ataki wirusa (56,2 proc) lub próba włamania (32,1 proc). Zdarzały się też niczym "nie wytłumaczone" awarie systemu i zagrożenie, którego użytkownik nie potrafił rozpoznać.

Atakowały 52 wirusy (badanie przeprowadzono przed atakiem Sassera). Próbowano się włamać na ich komputery (skutecznie lub nie) wykorzystując 21 znanych dziur w systemie.

Konsekwencją tych zagrożeń były: utrata ważnych danych (6 proc.), niepoprawna praca systemu (34,2 proc). 42,3 proc. zaatakowanych internautów uważa, że atak nastąpił, ale nie poczynił żadnych szkód.

Jak zabezpieczają się polscy internauci: 96,2% ma zainstalowane oprogramowanie antywirusowe, jednak nie jest ono aktualizowane. 6,4% przyznaje, że mając na dysku taki program, nie uruchamia go (z braku wiedzy, czasu lub ochoty).

Badanie zostało przeprowadzone na próbce liczącej 1076 polskich użytkowników sieci. Na ich komputerach zainstalowano wersję beta oprogramowania Symanteca Norton Internet Security, a następnie polecono im notować swoje sieciowe poczynania przez miesiąc. Po upływie tego czasu przesłali oni swoje "dzienniczki" do firmy Symantec, a zebrane w ten sposób dane zostały poddane analizie.

Na podstawie zebranych danych autor raportu tworzy portret typowego polskiego internauty. Badanych pytano bowiem o ich wiek, sposób dostępu do internetu i o to, co w sieci robią. Jeśli jesteś zainteresowany, jak wygląda statystyczny internauta, zajrzyj tutaj

Dowiedz się więcej na temat: Włamania | Wirusy | zabezpieczenia | internauci | firmy

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje