Sieciowa pułapka

Mieszkańcy Lublina, którzy przez modem łączyli się z Internetem, byli automatycznie przekierowywani na numery międzynarodowe. Chociaż jak twierdzą wszystko odbywało się bez ich wiedzy, Telekomunikacja nie zamierza anulować ich rachunków - informuje Gazeta Wyborcza.

- To jakaś bzdura! Muszę zapłacić prawie 400 zł za połączenia z Wyspami Cooka, Owczymi i Świętego Tomasza. Nie mogłem uwierzyć, kiedy dostałem rachunek - opowiada pan Grzegorz, mieszkaniec Lublina. - Nigdy nie dzwoniłem za granicę, tym bardziej w tak dalekie miejsca.

Reklama

Tymczasem już kilka miesięcy temu UOKiK wydał decyzję, która zakazuje firmie TP SA pobierania opłat za usługi 0-700 realizowane w Internecie przez firmy trzecie. Telekomunikacja odwołała się od tej decyzji.

Przedstawiciele narodowego telekomu informują również, że każdy abonent może zainstalować blokadę na numery międzynarodowe i bezpłatną na 0-700. Może też sam ustalić, kto jest właścicielem serwera oferującego dialery i do niego kierować roszczenia.

- Po co abonenci mają telefon? Chyba nie po to, żeby blokować rozmowy. Klienci mogą dochodzić swoich roszczeń w sądzie. - zachęca rozzłoszczona stanowiskiem TPsy Lidia Baran-Ćwirta, miejski rzecznik konsumentów.

(źródło: Dziennik Internautów: http://www.di.com.pl/, opr. Krzysztof Gontarek)

Dowiedz się więcej na temat: 'Gazeta Wyborcza' | Gazeta Wyborcza | telekomunikacja | pułapka

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje