Przeglądarki wiedzą wszystko

Anonimowość w sieci jest złudzeniem. Za pomocą przeglądarek można uzyskać bardzo wiele informacji na temat każdego internauty.

Witryny internetowe mogą uzyskać bardzo dużo informacji bez technologii cookies, która stosowana jest w popularnych przeglądarkach, takich jak Internet Explorer i Firefox. Badania opracowane w ciągu kilku ostatnich miesięcy przez Electronic Frontier Foundation potwierdziły, że dzięki niektórym danym można stworzyć niepowtarzalny obraz użytkownika danej przeglądarki. - W tym miejscu, jak zwykle w podobnych przypadkach pojawia się kwestia bezpieczeństwa - zauważa Peter Eckersley, zajmujący się badaniami.

Reklama

Eckersley stwierdził, że informacje o konfiguracji - dane o rodzaju przeglądarki, systemie operacyjnym, pluginach, a nawet zainstalowanych czcionkach - mogą być zbierane przez strony internetowe do stworzenia niepowtarzalnego portretu większości osób korzystających z internetu. Oznacza to, że większość użytkowników jest o wiele mniej anonimowa, niż im się to wydaje.

Eckersley powiedział także, że: "nawet jeśli wyłączymy obsługę cookies i użyjemy serwera Proxy, aby ukryć swój adres IP, nadal istnieje możliwość śledzenia?. Te dane nie potrafią identyfikować użytkownika, ale tworzą w przeglądarce unikalny "odcisk palca", który może zostać do tego wykorzystany. Używając skryptów java strony internetowe są w stanie zagłębić się w dane komputera i wyciągnąć wiele informacji.

Do zidentyfikowania osoby nie wystarczy pojedynczy element, ale gdy wszystko połączymy razem - wersję przeglądarki, system operacyjny, szczegóły strefy czasowej - otrzymamy już dosyć wyraźny obraz. Niektóre rzeczy, na przykład rodzaj zestawu wtyczek, czy zainstalowane czcionki są "informacjami gratisowymi".

Pojawiło się już kilka firm, które rozpoczęły oferowanie cookies do śledzenia oszustów. W sierpniu zeszłego roku serbski przestępca kradł karty kredytowe przez wykonywanie 2 dolarowych transakcji na iReel.com. Firma ThreatMetrix, która zajęła się sprawą generowała "odciski palców" osób odwiedzających witrynę. W ten sposób wykryła oszusta używającego setek różnych kart kredytowych, pomimo że ten łączył się poprzez serwery Proxy.

Dla wszystkich, którzy myślą, że są anonimowi w internecie są to złe wieści. - Jeżeli widzimy jakie strony odwiedzasz, będziemy wiedzieli co czytasz i w jaki sposób rozumujesz - powiedział Eckersley.

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje