Nie żartuj z nauczyciela

Niejaki Karl Beidler uczeń gimnazjum w Thurston (USA) zdenerwował się na swojego nauczyciela i stworzył stronę WWW, na której za pomocą fotomontażu i własnoręcznie wykonanych rysunków przedstawił swojego "ulubieńca" w niedwuznacznych sytuacjach seksualnych.

Po odkryciu strony - został wyrzucony ze szkoły za "stworzenie strony, która naraża szkolny serwer na nadmierny ruch i ataki innych osób" (sic!). Ambitny nastolatek nie poddał się jednak i wytoczył szkole proces, twierdząc, że decyzja dyrekcji narusza święte w Ameryce prawo :"Pierwszą Poprawkę do Konstytucji" zapewniającą wolność wypowiedzi - żadajac przywrócenia praw ucznia

Dowiedz się więcej na temat: nauczyciele

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje