Koniec Bidland

Sieciowy "dom aukcyjny" specjalizujący się w elektronice Bidland Systems poinformował, że kończy działalność. Głównym powodem tego kroku jest zerwanie umowy o współpracy przez hiszpańskiego operatora telekomunikacyjnego Telefonica.

Wprawdzie Hiszpanie złamali warunki umowy - zaprzestając współpracy i tworząc własny, podobny serwis Katalyx.com już w listopadzie ub. roku - Bidland jednak liczył na to, że sąd, do którego wstąpił - przyzna mu żądane z tego tytułu 500 milionów USD. Sąd jednak właśnie dorzucił te żądania, a w postępowaniu ugodowym Bidland "wyciągnął" 15 milionów USD, co pokryło zaledwie cześć jego długów. "A bez bogatego partnera, albo bez pieniędzy interesu robić się nie da" - stwierdził szef firmy Doug Augustine.

Bloomberg
Dowiedz się więcej na temat: dom aukcyjny

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje