Jak studenci pomagają antyterrorystom

W ramach jednego z projektów, studenci Automatyki i Robotyki Politechniki Warszawskiej opracowali automatyczne sterowanie dla zwiadowczego robota mobilnego, który może być wykorzystywany w policji i wojsku do działań saperskich lub antyterrorystycznych.

Reklama

" align="center" enlarge="0" />

Udział w takim projekcie stanowi doskonałe uzupełnienie mojego CV - mówi Maciej Stefańczyk, doktorant pierwszego roku na kierunku Automatyka i Robotyka IAiIS, który brał czynny udział w projekcie. - Dzięki współpracy z prawdziwym przemysłem, można poznać oczekiwania drugiej strony, czyli przyszłych pracodawców.

Można także dowiedzieć się, jak takie projekty funkcjonują od zaplecza, czyli strony biznesowej - obowiązywały nas takie same zasady, jak współpracowników zewnętrznych, bez taryfy ulgowej. Nie bez znaczenia jest także strona finansowa - miło, że już na studiach można otrzymać pieniądze w zamian za realizację swoich pasji - dodaje.

Projekt zrealizowano we współpracy z Przemysłowym Instytutem Automatyki i Pomiarów. Połączenie sprawdzonych rozwiązań mechanicznych z nowoczesnymi rozwiązaniami czujników i oprogramowania, pozwoliło odciążyć operatora robota od prostego, ale żmudnego zadania, jakim jest kierowanie robotem.

Dzięki temu operator może poświęcić cała swoją uwagę na kontrolowaniu sytuacji w jego otoczeniu - zamiast sterowania robotem w celu omijania przeszkód, wyznacza on jedynie cel dojazdu, który robot osiąga sam. Operator może w tym czasie sterować na przykład kamerą, żeby dokładniej poznać okolicę.

- Nasi studenci poznają algorytmy od strony teoretycznej, ale także, jak widać, od strony praktycznej. Algorytmy omijania przeszkód, jakich użyli, znajdują liczne zastosowania w praktyce, m.in. w automatyce przemysłowej, robotyce i autonomicznym sterowaniu pojazdami i obiektami - tłumaczy dr inż. Maciej Ławryńczuk, kierownik studiów II stopnia "Automatyka i Robotyka" w Instytucie Automatyki i Informatyki Stosowanej Politechniki Warszawskiej.

- Wykrywanie i omijanie przeszkód odbywa się na bazie odczytów z czujników zbliżeniowych umieszczonych wokół robota, wykorzystano także czujniki zderzeniowe. Na ich podstawie algorytmy mogą zbudować sobie w pamięci wirtualną mapę najbliższego otoczenia robota i wyznaczyć na niej bezpieczne kierunki ruchu - wyjaśnia Ławryńczuk.

Robot może być wysyłany w miejsca skażone i bardzo niebezpieczne, gdzie życie człowieka byłoby zbytnio zagrożone. Dzięki zamontowanym kamerom, na monitorze można zobaczyć m.in. jak wygląda sytuacja w zagrożonych pomieszczeniach, gdzie znajdują się niebezpieczne przedmioty oraz poszkodowane osoby.

INTERIA.PL/informacje prasowe

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje