Olympus: Srebrna wersja OM-D E-M1, teleobiektyw 40-150 mm i telekonwerter 1.4x.

Olympus rozbudowuje rodzinę swoich zaawansowanych bezlusterkowców o nową wersję modelu OM-D E-M1, superszybki teleobiektyw 40-150 mm, telekonwerter 1.4x oraz nowe funkcje w oprogramowaniu E-M1.

Nowa wersja flagowego OM-D E-M1 cechuje się srebrną kolorystyką korpusu i dostępna będzie z nowym oprogramowaniem sterującym. Dodano w nim m.in. możliwość pracy w trybie "tethered shooting", który ułatwia fotografowanie w studio, szczególnie podczas pracy w większym zespole. Dzięki połączeniu aparatu z komputerem za pomocą USB i darmowemu oprogramowaniu Olympus Capture, na ekranie komputera dostępny jest podgląd sceny w trybie Live View. Ułatwia to wspólną ocenę ujęcia, zmiany i korekty. Bezpośrednio na ekranie komputera można też zmieniać parametry ekspozycji, a także wyzwalać migawkę.

Reklama

Kolejna funkcja, która pojawi się w nowym oprogramowaniu E-M1 to Digital Shift. Pozwala ona na skorygowanie bezpośrednio w aparacie, za pomocą dwóch pokręteł, zbiegających się linii zniekształcenia trapezowego. Efekty korekty są widoczne na podglądzie Live View, niezależnie od tego z jakiego obiektywu korzystamy. Nowe oprogramowanie zostało także wzbogacone o tryb Live Composite i dwa nowe filtry artystyczne. Zredukowano też czas reakcji elektronicznego wizjera - z 29 do 16 ms. Nowy E-M1 zawiera także uaktualnienie oprogramowania OI.Share, które poprawia zakres zdalnej kontroli aparatu przez smartfona. Dotychczasowe funkcje: zwolnienie migawki, podgląd na żywo, ustawiania trybów P, A, S i M, zostały uzupełnione o możliwość ustawienia samowyzwalacza do zdjęć sekwencyjnych i do zdjęć z interwałem czasowym - wszystko bezpośrednio na ekranie smartfona.

Wraz z odświeżonym E-M1 Olympus pokazał też nowy obiektyw i przeznaczony do niego telekonwerter 1,4x. Teleobiektyw M.ZUIKO DIGITAL ED 40-150mm 1:2.8 PRO (odpowiednik 80-300 mm) to konstrukcja odporna na kurz, zachlapania oraz mróz. Jak zapewnia producent, jest to też
pierwszy na świecie zoom systemowy, w którym dwa najważniejsze elementy obiektywu napędzane są przez dwa silniki liniowe. A to oznacza ekstremalnie krótki czas ostrzenia. Co więcej, obiektyw ten jest także bardzo cichy i może się pochwalić minimalnym punktem ostrzenia w odległości 70 cm przy wszystkich długościach ogniskowej, dedykowanym przyciskiem Fn, sprzęgłem manualnego ostrzenia i wysuwaną osłoną. Każdy, kto potrzebuję jeszcze większych zbliżeń, może dodatkowo skorzystać z konwertera x1,4, który podnosi zasięg ogniskowej nowego szkła do 420mm. Konwerter ma 15 mm wysokości i pasuje do obiektywów z serii PRO.
 
Aktualizacja oprogramowania będzie dostępna dla wszystkich posiadaczy E-M1 od 16 września 2014. Nowy, srebrny E-M1 z obiektywem M.ZUIKO DIGITAL ED 12-40 mm 1:2.8 PRO, obiektyw The M.ZUIKO DIGITAL ED 40-150mm 1:2.8 PRO (80-300mm**) oraz M.ZUIKO Digital Telekonwerter 1,4x dostępne będą od listopada 2014 roku.

INTERIA.PL/informacje prasowe

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje