Reklama

Test dysku SSD Transcend ESD230C

Transcend ESD230C /INTERIA.PL

Transcend ESD230C to nowy, niezwykle kompaktowy zewnętrzny dysk SSD, który korzysta z interfejsu USB 3.1 typu C. Mieliśmy okazję przetestować wersję pojemnościową 480 GB. Czy warto wydać na nią blisko 400 zł?

Transcend ESD230C to następca modelu ESD220C, który w teorii zapewnia prędkość odczytu danych do 520 MB/s oraz zapisu do 460 MB/s. Nośnik jest dostępny w trzech wersjach pojemnościowych: 240, 480 i 960 GB. Czy dyski są warte swojej ceny?

Wygląd i jakość wykonania

Reklama

Pod względem rozmiarów, dysk zewnętrzny Transcend jest tylko nieco większy od pudełka zapałek. Jego wymiary wynoszą 77 mm x 55,7 mm x 9,6 mm. Widać, że producent postawił wszystkie karty na budowę jak najlżejszej i najbardziej kompaktowej konstrukcji. To się udało, bo Transcend ESD230C waży zaledwie 35 gramów. 

Bryła jest elegancka i bez problemu zmieści się w każdej torbie czy plecaku.

Obudowa dysku Transcend została wykonana z tworzywa sztucznego, którego jakość na pierwszy rzut oka może być wątpliwa. Dysk wygląda trochę za bardzo "zabawkowo", a spasowanie materiału (szczególnie łączenia na krawędziach) mogłoby być na wyższym poziomie. Cała konstrukcja ma lekko chropowatą fakturę, co ma minimalizować zarysowania i uszkodzenia mechaniczne. Nie jestem jednak w stanie stwierdzić, czy na dłuższą metę to rozwiązanie się sprawdza, bo dysk testowaliśmy jedynie przez 2 tygodnie.

Warty pochwały jest fakt, że w zestawie z dyskiem dostaniemy aż dwa kable - jeden pozwalający podłączyć nośnik do urządzenia z portem USB 3.1, a drugi w standardowym wariancie z USB 2.0. Równie dobrze wystarczyłoby dorzucić do pudełka prostą przejściówkę, ale gest producenta jest warty odnotowania.

Komfort pracy

Nośnik zbudowany jest na kościach 3D NAND TLC, dzięki czemu oferuje dłuższą żywotność niż konstrukcje oparte na tradycyjnie stosowanych kościach 2D NAND. Nowy dysk zapewnia prędkość odczytu do 520 MB/s oraz zapisu do 460 MB/s - takie wyniki faktycznie można osiągnąć podczas codziennego kopiowania danych z dysku i na dysk. Jest to zauważalne przyspieszenie w porównaniu do poprzednika (ESD220C), którego prędkości wynosiły odpowiednio 410 MB/s i 400MB/s. Czy faktycznie ma to znaczenie dla przeciętnego Kowalskiego? Raczej nie, bo dane i tak kopiują się błyskawicznie, ale dla bardziej zaawansowanych użytkowników każde 10 MB/s może być kluczowe.

Dysk został stworzony jako pamięć zewnętrzna do smartfonów i tabletów wyposażonych w port USB-C, MacBooków z Thunderboltem 3 oraz urządzeń z portem USB, w tym konsoli Xbox One oraz PlayStation 4. Podczas naszych testów dysk był używany z MacBookiem Pro (rocznik 2018) i spisywał się bez zarzutu. Komfort pracy jest bardzo wysoki.

Po podłączeniu dysku do komputera, warto pobrać oprogramowanie Transcend Elite, które pomaga w zarządzaniu danymi oraz samym dyskiem. Pozwala ono m.in. na tworzenie kopii zapasowych, szyfrowanie oraz przywracanie danych. Program jest kompatybilny z systemami operacyjnymi Microsoft Windows oraz macOS 10.10 - można go pobrać ze strony producenta. Warto wspomnieć, że na wszystkie swoje dyski zewnętrzne, w tym ESD230C, Transcend daje 3-letnią gwarancję.

Podsumowanie

INTERIA.PL

Reklama

Dowiedz się więcej na temat: dysk SSD | Transcend | Transcend ESD230C | dysk z USB C | zewnętrzny dysk

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Dziś w Interii

Raporty specjalne

Rekomendacje