SideWinder X8 - Bezprzewodowy i dla graczy

Myszek do grania ci u nas dostatek, pod warunkiem, że ograniczamy się do modeli przewodowych. Te pozbawione kabelka nadają się do tego co najwyżej średnio. Ale to ma się zmienić, zaś piewcą rewolucji jest najnowszy SideWinder X8.

Wygląda podobnie jak poprzedni, jeszcze przewodowy SideWinder, a zmiany ograniczają się w zasadzie jedynie do przycisków bocznych. Są teraz mniej designerskie, za to dużo wygodniejsze: poprzednik miał bajeranckie aluminiowe kołki, niezbyt niestety ergonomiczne - teraz przyciski są plastikowe i kciuk nie protestuje nawet po wielu godzinach zabawy.

Reklama

Najważniejsze różnice kryją się jednak w środku. W X8 mamy nowy sensor o magicznej nazwie BlueTrack, który poza tym, że świeci na niebiesko, ma także czułość 4000 dpi. Działa pewnie na większości powierzchni (różne podkładki i blaty), choć jeden z dwóch testowych gryzoni miał problemy na czarnej, lekko błyszczącej tkaninie pokrywającej jedną z podkładek.

Test pochodzi z CD Action numer 4/2009 - więcej szczegółów TUTAJ

Złego słowa nie można natomiast powiedzieć o komunikacji z komputerem. Dzięki wykorzystaniu fal radiowych o częstotliwości 2,4 GHz X8 działa równie pewnie, co modele przewodowe. W dodatku odbiornik (dość duży i ciężki, ale może stać w dowolnym miejscu biurka) robi także za stację ładującą oraz schowek na wymienne ślizgacze - myszkę dostajemy z ich trzema kompletami. Samo ładowanie (wymagane co około 30 godzin zabawy) zostało rozwiązane bardzo dobrze: wystarczy podłączyć do urządzenia cienki kabel mocowany na magnes i można podczas ładowania akumulatorka (wymienny AA) bez problemu grać dalej.

Porządna myszka nie może się obejść bez makr - i X8 je ma. Własne sekwencje przycisków tworzy się zarówno przy użyciu programu Microsoftu, który umożliwia także ich wygodną edycję, jak i na szybko: po naciśnięciu przycisku tworzenia makra i wprowadzeniu kombinacji. Działa to bez potrzeby wychodzenia z gry, jest więc znacznie szybsze.

Jak widać, SideWinder X8 ma w zasadzie wszystko, co myszka dla graczy mieć powinna. Jedyny problem to waga, większa niż większości modeli przewodowych. Jak na cenę jest również średnio wykonana - po paru dniach dwa główne przyciski zaczęły lekko trzeszczeć. Owszem, działały nadal pewnie, ale przy tej cenie jest to już wada. Maniaków może także zmartwić mniejsza niż u najlepszych konkurentów częstotliwość komunikacji z komputerem - co ciekawe, jest na tyle nietypowa, że trudno zwalić ją na cokolwiek innego niż bezprzewodowość.

Nie zmienia to jednak faktu, że to pierwszy model bez kabla, który bez obaw można polecić graczom. Owszem, do najlepszych myszek przewodowych trochę X8 jeszcze brakuje (zwłaszcza jeśli chodzi o wagę, bo to w praktyce jedyna zauważalna różnica), ale rewolucja od czegoś się zacząć musi. A tutaj start jest naprawdę udany.



PLUSY

- równie pewna co modele przewodowe,

- dobry sensor,

- duże możliwości konfiguracji,

- dobra ergonomia.

MINUSY

- dość duża waga,

- cena.

Test pochodzi z CD Action numer 4/2009 - więcej szczegółów TUTAJ

SPECYFIKACJA

Liczba przycisków: 7 (w tym wychylana rolka)

Liczba przycisków programowalnych: 5

Rolki: 1

Długość kabla: bezprzewodowa

Rodzaj sensora: BlueTrack, 250/500/750/

1000/1500/2000/3000/4000 dpi

Częstotliwość aktualizacji: ok. 650 Hz

Złącze: USB

Wymiary: 125 x 78 x 40 mm

Waga: 145 g (z akumulatorkiem)

Dodatkowe: wymienne ślizgacze, możliwość grania i ładowania akumulatorka, tworzenie makr bez wychodzenia z gry

Dowiedz się więcej na temat: waga | bezprzewodowy

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje