Reklama

Samsung NX10 - prawie jak lustrzanka

Aparaty kompaktowe z wymienną optyką przebojem zdobywają rynek sprzętu fotograficznego. Do grona producentów "lustrzanek bez lustra" dołączył ostatnio Samsung z modelem NX10. Sprawdzamy, na co stać nowość koreańskiego producenta.

Monopol na produkcję "lustrzanek bez lustra" należał dotychczas do firm rozwijających aparaty systemu Mikro 4/3 - Panasonica i Olympusa. Pomysł na aparaty kompaktowe z wymiennymi obiektywami okazał się jednak tak popularny, że na odpowiedź innych producentów nie trzeba było długo czekać. Swoich sił w tym segmencie postanowił spróbować także Samsung, który zaprezentował na początku tego roku model NX10.

Reklama

W odróżnieniu od konkurencji, koreański gigant wyposażył jednak swoje dzieło nie w matrycę 4/3, a w sensor CMOS o rozmiarze APS-C, czyli taki, jaki stosowany jest w większości "prawdziwych" lustrzanek. Jego rozdzielczość wynosi 14 megapikseli i może on zapisywać obrazy z czułością wynoszącą od 100 do 3200 ISO. Matryca chroniona jest przez system usuwania zanieczyszczeń, a przetwarzanie obrazu zapewnia procesor DRIMe II Pro. Ciekawostką jest też zastosowanie w aparacie całkiem nowego mocowania obiektywu - bagnetu NX. Jak na "lustrzankę bez lustra" przystało, kadrowanie w Samsungu NX10 możliwe jest wyłącznie w trybie podglądu na żywo, przy pomocy 3-calowego wyświetlacza AMOLED lub elektronicznego wizjera.

Nasz test przeprowadziliśmy przy pomocy obiektywu NX 18-55 mm f/3.5-5.6 OIS, ale w skład nowego systemu wchodzą jeszcze dwa szkła - NX 30 mm f/2.0 oraz NX 50-200 mm f/4-5.6 OIS. Ostatnio Samsung zapowiedział też wprowadzenie do oferty kolejnych modeli - NX 18-55 mm f/3.5-5.6, NX 20-50 mm f/3.5-5.6, NX 20 mm f/2.8, NX 18-200 mm f/3.5-6.3 OIS oraz NX 60 mm f/2.8. Jak na początek brzmi bardzo dobrze. Zanim jednak przekonamy się czy Koreańczycy zawojują rynek, sprawdźmy, na co stać pierwszy z aparatów NX.

Budowa aparatu

Samsung NX10 z wyglądu do złudzenia przypomina miniaturową lustrzankę, natomiast pod względem rozmiarów zbliżony jest do aparatów kompaktowych typu superzoom. Korpus aparatu wyposażony został w niewielką liczbę przycisków sterujących, odpowiadających wyłącznie za najważniejsze ustawienia i funkcje. Układ przycisków jest bardzo klasyczny, podobny do tego, jaki stosowany jest w większości cyfrowych kompaktów.

Z przodu obudowy umieszczono przycisk zwalniania obiektywu oraz klawisz podglądu głębi ostrości. Na górnym panelu - po lewej stronie - znajdziemy przycisk podnoszenia lampy błyskowej oraz (po stronie prawej) spust migawki z włącznikiem zasilania, pokrętło trybu pracy, pokrętło sterujące, klawisz zdjęć seryjnych oraz tzw. "zielony przycisk". Ten ostatni odpowiada za szybkie resetowanie takich m.in. ustawień, jak: korekta balansu bieli, korekta siły błysku czy położenie pola ostrości.

INTERIA.PL

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Dziś w Interii

Raporty specjalne

Rekomendacje