Reklama

Samsung Galaxy Fold – test

Samsung Galaxy Fold /INTERIA.PL

Sprawdzamy najbardziej innowacyjną premierę tego roku – składany smartfon Samsunga. Czy Galaxy Fold to rzeczywiście przyszłość mobilnych urządzeń, a może należy go uznać za zwykłą technologiczną fanaberię?

W 2007 roku, kiedy na rynku debiutował pierwszy iPhone, chodziliśmy po firmie i pokazywaliśmy ludziom pracującym w innych redakcjach nowy sprzęt Apple - wszyscy chcieli go zobaczyć, a takie funkcje jak powiększanie zdjęcia przy pomocy dwóch palców, dzisiaj oczywistość, robiły wtedy  gigantyczne wrażenie.

Reklama

Przez kolejne 12 lat (!) tak naprawdę nie było telefonu, który wywoływałby podobne emocje co oryginalny iPhone. Aż do czasu premiery Galaxy Folda. Znowu, jak w 2007 roku, każdy chciał sprawdzić pierwszy składany smartfon dostępny w Polsce. I zupełnie jak ponad 10 lat temu, oprócz zachwytów i pozytywnych reakcji, nie zabrakło komentarzy: "Po co to komu?" czy "To nie ma sensu". Zapewne wszystkie niedowiarki z 2007 roku dzisiaj mają w kieszeni smartfon.

Czy za kolejne 12 lat (!), osoby sceptycznie podchodzące do Folda będą korzystały ze składanego telefonu? Nie wiadomo. Na razie Galaxy Fold - jak określił go Dieter Bohn z serwisu "The Verge" - to swoistego rodzaju eksperyment naukowy". My możemy dodać, że jest to udany eksperyment. Ale po kolei.

Jedyny w swoim rodzaju

Galaxy Fold kosztuje 9000 zł. Jest to najdroższy smartfon głównego nurtu (nie licząc np. telefonu z obudową ze złota lub z kryształami itd.) dostępny w Polsce. Ale, jak już ustaliliśmy, nie jest to typowe urządzenie i pod wieloma względami nie można go porównywać do innych nowości na rynku.

W pudełku oprócz specjalnego etui na telefon, znajdziemy słuchawki bezprzewodowe, zestaw kabli i dokumentację, w tym ostrzeżenia związane z prawidłowym użytkowaniem Folda.

Dokładną specyfikację składanego telefonu można znaleźć na dole materiału. Większość jej elementów to kopia rozwiązań zastosowanych w tegorocznych modelach Galaxy S10 lub Note10, kluczowym aspektem pozostaje ekran i możliwość jego złożenia. Fold to rzeczywiście telefon inny niż wszystkie, a zarazem smartfon, z którego możemy korzystać jak z tradycyjnego telefonu z Androidem.

Przed dalszą lekturą warto obejrzeć przygotowany przez nas materiał wideo z prezentacją Folda:

Przed i po rozłożeniu

Składany ekran sprawia, że mamy przed sobą połączenie klasycznego smartfonu oraz czegoś na kształt tabletu. Telefon przed rozłożeniem ma ekran o przekątnej 4,6 cala.  Po rozłożeniu ukazuje się nam ekran Infinity Flex o przekątnej 7,3-cala. Moment rozłożenia (i złożenia) Folda to sytuacja jak z filmu fantastyczno-naukowego - efekt "wow" murowany. Jak to w ogóle jest możliwe?

Specjalny ekran został stworzony, aby przetrwać tysiące takich operacji, a sam telefon ma dwie baterie (nie można przecież złożyć akumulatora). Po rozłożeniu w oczy rzuca się "wgięcie" - efekt towarzszący ekranowi, który jest składany. Da się do niego przyzwyczaić, jego widoczność zależy od bieżącego koloru tła.

Po złożeniu telefon ma 15,7 cm grubości. Urządzenie waży 276 gramów  W wersji złożonej Fold ma charakterystyczny zawias. Sprawia on wrażenie solidnego, a podczas otwierania i zamykania smartfona, mamy poczucie, że to przemyślane rozwiązanie. 

Niestety, w złożonej formie telefon ma przestrzeń pomiędzy ekranami, nie składa się "na równo". Taki urok zawiasów.

Fold - czy dobrze się z niego korzysta?

Jednoznaczna odpowiedź na to pytanie nie jest łatwa. W wersji złożonej mały ekran ma swój urok, spokojnie wystarczy do obsługi podstawowych funkcji telefonu, sprawdzenia powiadomień czy przeglądnięcia informacji lub wykonania zdjęcia. Po rozłożeniu Folda będziemy musieli korzystać z dwóch dłoni. To zmienia nasze przyzwyczajenia. Folda nie włożymy w miejsce smartfonu wykorzystywanego do nawigacji w samochodzie (chyba, że mamy uchwyt na tablety lub skorzystamy ze złożonego ekranu) czy nie skorzystamy z otwartej wersji trzymając się poręczy w autobusie. Takich przykładów jest więcej. Z drugiej strony, zwykły telefon nie potrafi "magicznie" zamienić się w tablet do oglądania filmów, komfortowego przeglądania treści lub czytania e-książki. Dodatkowo przedni aparat umieszczony w prawym górnym rogu potrafi przysłonić niektóre elementy aplikacji.

Niektóre z aplikacji wspierają funkcję App Continuity, dzięki której możemy zacząć korzystać np. z Map Google lub Galerii w trybie złożonym, aby przenieść odtwarzaną treść z wyświetlacza zewnętrznego na główny po rozłożeniu ekranu. Bez wątpienia prezentuje się do dobrze i potrafi być przydatne - w kolejnych generacjach składanych telefonów takie pomocne rozwiązania będą kluczowe.

Funkcja Multi-Active Window umożliwia umieszczenie trzech aplikacji na jednym ekranie. Są instancje, kiedy rzeczywiście taki podział będzie przydatny, chociaż wiele zależy od tego, z jakiej aplikacji (ile miejsca na ekranie musi zająć) korzystamy. Niektóre apki nie sprawdzą się na tak małej przestrzeni. Z innymi - nie będzie problemów.

Galaxy Fold ma Androida w wersji 9.0 z elementami nowej wersji nakładki One UI Samsunga. Stwierdzenie, że to nadal eksperymentalna faza składanych telefonów i ich interfejsu nie jest zaskoczeniem. Przypominają się czasy pierwszych smartfonów z Androidem i nietypowych nakładek oraz funkcji - część z nich z czasem stanie się standardem. O innych zapomnimy.

Specyfikacja i aparat

Telefon ma chip Qualcomm Snapdragon 855 i 12GB pamięci RAM. Jest to topowa specyfikacja, ale na rynku znajdziemy urządzenia o podobnej konfiguracji.  Podczas korzystania z telefonu nie mieliśmy problemów z prędkością działania.  W benchmarku AnTuTu Fold zdobył 449 411 punktów. To doskonały wynik, najwyższa półka urządzeń w 2019 roku.

Natomiast specyfikacja aparatu to: obiektyw ultraszerokokątny 16 MP: F2,2, rozmiar pikseli: 1,0 μm, pole widzenia: 123˚, obiektyw szerokokątny 12 MP: Super Speed Dual Pixel AF, OIS, F1,5/F2,4, rozmiar. pikseli: 1,4 μm, pole widzenia: 77˚. Teleobiektyw 12 MP: PDAF, F2,4, OIS, rozmiar pikseli: 1,0 μm, pole widzenia: 45. Zatem mamy do czynienia z jednostką analogiczną do Samsunga Galaxy S10+, co oznacza, że mamy do czynienia z jednym z najbardziej udanych aparatów w smartfonach w tym roku.

Poniżej prezentujemy przykładowe zdjęcia:

Bateria

 Podwójna bateria ma pojemność 4380 mAh. Korzystanie z Folda nie może być porównane do użytkowania standardowego smartfonu, ale mimo tego możemy napisać, że składany Galaxy wytrzyma bez ładowania od rana do wieczora, zachowując jeszcze kilkanaście procent baterii.  Smartfon obsługuje typowe dla Samsunga szybkie ładowanie Quick Charge 2.0 (15W).

Następca iPhone’a?

Próba ocenienia Galaxy Folda w kategoriach typowego smartfonu byłaby błędem ze strony recenzenta. Fold to inny rodzaj urządzenia, na tym etapie można go nazwać odpowiednikiem kosztującego milion złotych (lub więcej) samochodu z eksperymentalnym silnikiem. Wsiąść do niego i przejechać się (głównie jako pasażer) chciałoby wielu, ale kupić, aby regularnie jeździć - nieliczna grupka. Takowa w Polsce istnieje, bo pierwsza partia Foldów wyprzedała się błyskawicznie. Samsung już planuje kolejne iteracje składanych smartfonów, nad konkurencyjnymi modelami pracują  Huawei (model Huawei Mate X) i Motorola (model Motorola RAZR).

Nie wiemy, czy w 2031 roku wszyscy będziemy mieli w kieszeni składany smartfon, ale jedno jest pewne - możemy go sobie kupić za 9000 zł już teraz. 

Podsumowanie


INTERIA.PL

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje