Reklama

Olympus E-P1 - aparat w stylu retro

Jak widać, liczba wyświetlanych informacji została ograniczona do niezbędnego minimum. Dla bardziej zaawansowanych użytkowników, którym zależy na ciągłej kontroli nad parametrami pracy aparatu, może to być trochę kłopotliwe, ale rozwiązanie to ma też jedną zaletę - wskaźniki nie przesłaniają pola kadrowania.

Reklama

Jeśli zależeć nam będzie na dodatkowych informacjach, wówczas (naciskając klawisz INFO) będziemy mogli wyświetlić na ekranie histogram i pole ostrości AF lub skorzystać z funkcji podglądu kompensacji ekspozycji i balansu bieli. Ciekawym dodatkiem jest też cyfrowa poziomica, która wskaże nam odchylenie aparatu od osi poziomej i pionowej.

Menu

Podobnie jak w większości aparatów, tak i w E-P1 mamy do dyspozycji dwa rodzaje menu: podręczne i główne. To pierwsze, uruchamiane przy pomocy przycisku OK, daje dostęp do ustawień:

- balansu bieli

- trybu migawki

- trybu stabilizacji

- formatu i rozmiaru zdjęcia

- trybu lampy błyskowej

- czułości

- pomiaru światła

- pracy autofokusa

- funkcji rozpoznawania twarzy

Więcej zaawansowanych regulacji znajdziemy w menu głównym. Składa się ono z czterech zakładek. Ich wewnętrzna struktura jest może trochę zbyt rozbudowana i przez to nieczytelna, ale za to nawigacja w tym labiryncie nie powinna nikomu sprawić większych trudności. Najistotniejsze z ustawień znajdziemy w zakładkach 1,2 i 4. W gąszczu istniejących tam regulacji, najważniejsze dla fotografującego będą m.in.:

- regulacja ustawień kolorystycznych (barwy wzmocnione, stonowane, monochromatyczne etc.)

- regulacja rozdzielczości zdjęć i filmów

- wybór trybu stabilizacji obrazu

- funkcja wielokrotnej ekspozycji

- regulacja kroku kompensacji ekspozycji i czułości

- ustawienia autobraketingu

- kompensacja siły błysku

- funkcja redukcji szumu

- funkcja korekty winietowania

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje