Reklama

Nokia N8 - ostatnia nadzieja Finów?

Jasna strona mocy

Zacznę nietypowo, bo od filmów - N8, oprócz standardowych formatów (MP4 etc.), doskonale radzi sobie z DivX-em. Dobry ekran, w połączeniu z obsługą filmów w wersji HD, sprawia, że mamy tutaj do czynienia z dobrym urządzeniem do multimediów.

Reklama

Co więcej, dzięki funkcji USB on the go możemy - poprzez kabel microUSB-USB - podpiąć dowolną pamięć przenośną USB do telefonu i bez problemu kopiować pliki, oglądać zdjęcia lub filmy. Rewelacja.

Nie można także wiele zarzucić znanej aplikacji Quickoffice, która nieźle radzi sobie z dokumentami pakietu Office. Perfekcyjny jest też multitasking. Mapy Ovi, teraz już w pełni darmowe, sprawują się doskonale, a GPS umieszczony w N8 działa błyskawicznie.

Polacy mają pełny dostęp do sklepu Ovi, czyli odpowiedzi Nokii na App Store i Android Market. W przeciwieństwie do iTunes, możemy nawet kupować muzykę. Co ciekawe, nawigacja po sklepie Ovi działa o wiele płynniej niż np. Facebook, a więc - da się! Liczba aplikacji w przypadku Ovi nie zaskakuje, ale z pewnością będzie lepiej.

Dzięki wejściu HDMI można podłączyć N8 do zestawu kina domowego i oglądać filmy w HD z dźwiękiem Surround Dolby Digital Plus. To robi wrażenie, ale czy tego oczekujemy od telefonu?

Nokia N8 udostępnia także usługi telewizji internetowej z programami, wiadomościami i rozrywką z takich kanałów, jak CNN, E! Entertainment, Paramount i National Geographic. Telefon ma 16GB pamięci wewnętrznej urządzenia.

Ważnym elementem N8 mają być także gry. Mogliśmy m.in. sprawdzić grę "Need for Speed". Ten sam tytuł pojawił się także na iPhone'a. Początkowo planowaliśmy zrobić porównanie, ale okazało się, że obie wersje prezentują się praktycznie identycznie.

Zatem widzimy, że N8 ma na pokładzie dobry komponenty do obsługi grafiki 3D. Także mniej wymagające gry, takie jak "Angry Birds", sprawowały się na N8 tak samo dobrze, jak na iPhonie. Jest zatem ogromny potencjał.

Tak naprawdę Symbian^3 przypomina trochę Windows Mobile 6.5 - z jednej strony mamy do dyspozycji naprawdę przydatne i dobre rozwiązania, z drugiej jednak telefon przegrywa przy naprawdę codziennych, ale jakże ważnych funkcjonalnościach.

Zdjęcia i wideo

Szeroko reklamowany 12-megapikselowy aparat z optyką marki Carl Zeiss i ksenonową lampą błyskową, oprócz robienia zdjęć, umożliwia także nagrywanie wideo z jakością HD w rozdzielczości 1280 na 720.

Oczywiście N8 robi zdjęcia lepsze niż przeciętny smartfon z aparatem o rozdzielczości 5 Mpix, ale nie należy oczekiwać od 12 Mpix (sic!) jakości godnej lustrzanki czy nawet kompaktu. Zdjęcia robione w dzień wychodzą świetnie, ale bez naturalnego światła zaczynają się problemy znane z większości aparatów.

Trzeba przyznać, że lampa umieszczona w N8 jest naprawdę mocna i bije na głowę inne smartfony. Także filmy kręcone przy pomocy funkcji kamera wideo robią bardzo dobrze wrażenie. W tym miejscu trzeba także pochwalić świetną jakość rejestrowanego dźwięku - kolejny element, na którym "wykładają" się niektóre z konkurencyjnych aparatów.

Bateria

Producent obiecuje czas rozmów wynoszący 720 min, jednak bateria 1200 mAh w tak zaawansowanym smartfonie nie wróży niczego dobrego. Napiszę tak: jeśli N8 używamy tylko do rozmów, SMS-ów i sporadycznego sprawdzania internetu, to rzeczywiście, nie będziemy musieli ładować smartfona każdego wieczora.

Wystarczy jednak podkręcić poziom jasności ekranu, obejrzeć z 40 minut wideo, korzystać dłużej z sieci i sprawdzić naszą lokację przy pomocy GPS-a, a pod koniec dnia będziemy musieli podpiąć nasz telefon do ładowarki. W przeciwnym razie na drugi dzień zobaczymy czarny ekran.

Przedostatnia nadzieja?

Podobnie jak wielu fanów Nokii (i nie tylko) miałem ogromne oczekiwania w stosunku do N8. Może właśnie dlatego tak bardzo narzekam.

Z jednej strony dostajemy oto telefon technologicznie bardzo dobry, który w przeciwieństwie do iPhone'a 4 nie gubi sieci 3G (porównywaliśmy na bieżąco), z drugiej jednak rozczarowuje on nas na co do systemu. Jest to bardzo zaskakujące, jeśli weźmiemy pod uwagę, że Nokia stworzyła świetny system operacyjny Maemo 5, który został zaimplementowany w N900. Jednak w N8 postanowiono nie iść w tym kierunku.

Wraz z N8 zadebiutują jeszcze trzy inne telefony korzystające z Symbian^3. Dzisiaj natomiast już wiemy, że N9 będzie działać w oparciu o system MeeGo, tworzony we współpracy z Intelem. Kto wie, może to właśnie N9 będzie tą prawdziwą "ostatnią nadzieją Finów".

N8 pojawi się w sprzedaży we wrześniu. Ma kosztować 1999 zł.

Plusy:

+ "USB to go" i wsparcie dla multimediów,

+ to, co jest dobrego w Symbianie,

+ solidna, fińska technologia.

Minusy:

- system operacyjny pod wieloma względami nie przystosowany do standardów 2010 roku,

- Nokia Ovi Store to jeszcze nie App Store, ani nawet Android Market.

INTERIA.PL

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Dziś w Interii

Raporty specjalne

Rekomendacje