Reklama

Ziemskie superoceany powstają co 600 mln lat

Tektonika płyt jest odpowiedzialna za katastrofalne wydarzenia, takie jak trzęsienia ziemi i erupcje wulkanów, ale uważa się, że odegrała ona kluczową rolę w rozwoju życia na naszej planecie. Teraz okazuje się, że tworzenie ziemskich superoceanów może być częścią bardziej złożonego cyklu.

Międzynarodowy zespół naukowców przedstawił dwa główne sposoby powstawania superkontynentów. Jeden scenariusz zakłada istnienie nienaruszonej skorupy oceanicznej, podczas gdy w drugim wnętrze Ziemi pożera skorupę.

Stworzenie superkontynentu odbywa się mniej więcej co 600 mln lat. Była Nuna (1,6-1,4 mld lat temu), Rodinia (900-700 mln lat temu) i Pangea (320-170 mln lat temu). Kiedy superkontynent pęka, wewnętrzny ocean wdziera się na powierzchnię i powstaje superocean.

W scenariuszu "introwersji", gdy ocean wewnętrzny rozdziela kontynenty, przestają się one od siebie oddalać. Zjawisko subdukcji (wchodzenie jednej płyty tektonicznej pod drugą) nagle zaczyna się w oceanie wewnętrznym. To wydarzenie powoduje, że kontynenty zostają ponownie połączone, a skorupa nowego oceanu, która powstała po rozpadzie, zostaje ponownie zabrana przez Ziemię. Jest to postrzegane jako niepełne rozbicie.

W scenariuszu "ekstrawersji" rozpad kontynentu i tworzenie się oceanu wewnętrznego prowadzą do czegoś przeciwnego. Zewnętrzny ocean zaczyna się kurczyć, tworząc pierścień ognia. Pierścień ognia jest gorącym punktem wulkanów i trzęsień ziemi na krawędzi tektonicznej płyty, tak jak obecnie na Oceanie Spokojnym. Kontynenty są następnie odsuwane dalej, aż zderzają się ze sobą po raz kolejny "po drugiej stronie". Skorupa superoceanu zostaje następnie pochłonięta przez Ziemię i powstaje nowa warstwa superoceaniczna.

- Odkryliśmy, że superkontynenty powstają poprzez dwa naprzemienne procesy ekstrawersji i introwersji. Co ciekawe, te procesy determinują nie tylko to, czy superocean przetrwa, ale także czy przetrwa pierścień ognia wokół superoceanu. Takie naprzemienne układy superkontynentu, wraz z przetrwaniem lub regeneracją superoceanu i pierścienia ognia, doprowadziły do obecności ziemskiego cyklu dwa razy dłuższego niż liczący 600 mln lat cykl superkontynentu i wpłynęły na tworzenie niektórych zasobów planety - powiedział prof. Zheng-Xiang Li z Uniwersytetu Curtin, główny autor badań.

W modelu zaproponowanym przez badaczy, Nuna rozpadła się, a następnie zmieniła w Rodinię metodą introwersji, więc skorupa globalnego oceanu nie zmieniła się w tym okresie. Ale rozpad Rodinii odbył się ścieżkę ekstrawersji, z oceanem utraconym do wnętrza Ziemi. Do powstania następnego superkontynentu zostało nam jeszcze 50-200 mln lat.

INTERIA.PL

Reklama

Dowiedz się więcej na temat: superkontynent | superocean | kontynent | geologia

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje