Zapasy metanu na Tytanie na wyczerpaniu

Na podstawie obserwacji jezior i mórz Tytana, naukowcy wysunęli wnioski, że źródło metanu na Tytanie już uległo wyczerpaniu. Czy oznacza to koniec ewenementu na skalę Układu Słonecznego - księżyca z własną, gęstą atmosferą oraz jeziorami i morzami na powierzchni?

Tytan ze względu na grubą warstwę węglowodorowej mgły jest obiektem fascynującym naukowców. Aktywność atmosferyczna na księżycu, daleko od Słońca, nie powinna mieć miejsca. Dlatego sonda Cassini, która znajduje się na orbicie Saturna od 2004 roku, szczególną uwagę poświęca Tytanowi.

Obserwując poziom cieczy wypełniającej zbiorniki na księżycu, można czynić pewne założenia na temat aktualnego cyklu metanowego i przyszłości atmosfery Tytana. O tego typu analizę pokusili się naukowcy pod przewodnictwem Christophe'a Sotina z NASA Jet Propulsion Laboratory. Ich przypuszczenia przedstawiają się następująco:

1. Ciecz w zbiornikach paruje stosunkowo powoli. Metan parowałby szybko, stąd wniosek, że jeziora i morza Tytana są przede wszystkim etanowe, a nie metanowe.

2. Co bardziej znaczące: jeziora nie są stale napełniane. W ciągu całej misji Cassiniego, tylko kilka razy spadły tam metanowe deszcze, co nie wpłynęło na wielkość zbiorników.

Źródło metanu na Tytanie najprawdopodobniej pochodziło z jednorazowego wydarzenia, być może katastrofy związanej z uderzeniem meteorytu, kiedy to uwolnione zostały pokłady metanu zalegające we wnętrzu Tytana. Wtedy powstałyby także zbiorniki węglowodorowe oraz zapoczątkowany zostałby cały cykl metanowy.

Na chwilę obecną metan tworzy cięższe węglowodory (takie jak etan) lub bardziej skomplikowane cząstki organiczne (toliny) i najprawdopodobniej nie jest uzupełniany. Dlatego jego obecność w atmosferze Tytana będzie sukcesywnie malała.

Źródło informacji (NASA/JPL)

Szymon Moliński

Dowiedz się więcej na temat: badania kosmosu | Układ Słoneczny | sonda Cassini | Tytan | NASA | Saturn

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje