Wielki wir sinic na Morzu Bałtyckim

Zakwity fitoplanktonu nie są niczym szczególnym, ale w środowisku morskim często dzieje się tak, że obszary opanowane przez algi, zwane również sinicami, mogą rozciągać się na setki kilometrów. Z czymś takim mamy właśnie do czynienia na Morzu Bałtyckim.

Na dodatek, zakwit sinic nastąpił w miejscu, gdzie powstaje wielki wir. Dzieje się to w Zatoce Fińskiej, a naukowcy nie wiedzą, jak doszło do tego widowiskowego zjawiska. Prawdopodobnie jest to skutek oddziaływania prądów morskich. Być może uwidoczniły je właśnie sinice,, które zakwitły wyjątkowo obficie dzięki wysokim temperaturom panującym obecnie w Bałtyku.

Reklama

Wspomniany zakwit fitoplanktonu ma już kilkadziesiąt kilometrów średnicy i z lotu ptaka wygląda rzeczywiście spektakularnie. Przypomina to wielkie wiry zwane "eddy", pojawiające się na Atlantyku i Pacyfiku. Te struktury bywają gigantyczne i rozciągają się niekiedy na tysiące kilometrów.

Dużo skromniejszy wir bałtycki ciągle rośnie. Zdaniem ekspertów oznacza to, że w kierunku powierzchni pompowane są duże ilości bogatych w składniki odżywcze warstw wody z głębin, co wspomaga dalszy zakwit sinic.

Sinice, zwane niekiedy cyjanobakteriami, to prehistoryczne organizmy żywe, które funkcjonują dzięki fotosyntezie, tak jak rośliny, jednak roślinami nie są. Są za to bardzo toksyczne i kontakt z nimi może być przyczyną wielu problemów zdrowotnych.

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje