Reklama

W przypadku erupcji superwulkanu, będziemy mieli rok na ratunek

Amerykańscy naukowcy odkryli, że w przypadku rzadkich erupcji wulkanów - tak potężnych, że mogących zniszczyć życie na ziemi - będziemy mieli rok na przygotowania i ewentualne przeciwdziałania.

Supererupcje wulkanów, które mogą wyrzucać tysiące kilometrów sześciennych magmy na powierzchnię planety, nie zdarzają się z dnia na dzień. Materiał, który wydostanie się na powierzchnię jest stopniowo budowano, co można wykryć. Najnowsze badania wulkanologów wskazują, że ostatni etap dekompresji przed uwolnieniem magmy, jest krótszy niż wcześniej przypuszczano.

- Ewolucja ciała magmy z gigantycznej supererupcji charakteryzuje się zdarzeniami zachodzącymi w różnych skalach czasowych. Teraz odkryliśmy, że początek procesu dekompresji, który uwalnia bąbelki gazu, zaczyna się mniej więcej rok przed wybuchem - powiedział geochemik Guilherme Gualda z Uniwersytetu w Vanderbilt.

Aby zbadać czas trwania ostatniego etapu supererupcji, zespół Gualdy zbadał kryształy kwarcu z Bishop Tuff, skalistej formacji utworzonej w Kalifornii ok. 760 tys. lat temu. Naukowcy wcześniej sądzili, że kryształy kwarcu z Bishop Tuff powstały w ciągu kilku lat bezpośrednio poprzedzających wybuch. Okazuje się jednak, że przedział czasowy był znacznie krótszy. Stosując nową metodę pomiarową mającą na celu detekcję stężenia tytanu w kryształach, uczeni odkryli, że struktury powstały tuż przed supererupcją - kilka miesięcy do roku przed wybuchem.

Według naukowców, do przejścia z fazy preerupcyjnej do synerupcyjnej, podczas której magma ulega dekompresji i zaczyna rozprzestrzeniać się pod powierzchnią ziemi, dochodzi w kilku ostatnich miesiącach przed erupcją. Oznacza to, że w przypadku zagrożenia supererupcją, mielibyśmy niewiele czasu na działanie.

Co ciekawe, supererupcja byłaby tak niebezpieczna nie z powodu wyrzucenia ogromnych ilości magmy i potężnych ruchów geologicznych w skali lokalnej, a ze względu na rozproszenie chmury pyłów w atmosferze, która mogłaby blokować promienie słoneczne przez wiele lat, a nawet dziesięcioleci. Dobra wiadomość jest taka, że uczeni są przekonani, że ziemskie superwulkany, które mogłyby doprowadzić do supererupcji (jak kaldera Yellowstone czy jezioro Toba na Sumatrze) w najbliższej przyszłości pozostaną uśpione.

INTERIA.PL

Reklama

Dowiedz się więcej na temat: superwulkan | supererupcja | erupcja | wulkany

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje