W Kalifornii ocean zaczął świecić nocą na niebiesko

Mieszkańcy okolic kalifornijskiego miasta San Diego byli świadkami niezwykłego zjawiska naturalnego. Na odcinku 40 km wybrzeża wody oceanu zaczęły świecić w nocy na niebiesko.

Wody przybrzeżne jaśniejące w nocy niebieską poświatą to niewątpliwie nietypowy widok. Dlatego ocean w okolicy San Diego wzbudził nie lada sensację. Wiele osób nagrywało ten niezwykły fenomen, a filmy były potem rozpowszechniane w sieciach społecznościowych.

Reklama

Naukowcy tłumaczą, że za zjawisko odpowiada gatunek morskich glonów zwany Noctiluca Scintillans. Charakteryzuje się on tym, że nie ulega fotosyntezie, tylko żywi planktonem i okrzemkami. Jednym z efektów ubocznych ich cyklu życiowego jest zjawisko bioluminescencji, które powoduje piękne efekty świecącego oceanu. 

Gdy organizmów jest wyjątkowo dużo, wieczorami całe wybrzeże świeci na niebiesko, własnie tak, jak w przypadku Kalifornii. Imponująco wyglądają również rozbijające się na plażach jaśniejące w podobny sposób fale.

Obecność świecących glonów oznacza, że w miejscach ich bytowania rośnie ilość amoniaku w wodzie, co z kolei odstrasza ryby. Pojawienie się niebieskiego oceanu zwykle skutkuje z tego powodu degradacją łowisk.

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje