To Chiny emitują do atmosfery szkodliwy freon?

Dziennikarze gazety "New York Times" twierdzą, że rozwikłali jedną z największych zagadek ostatnich lat. Udało im się dowiedzieć, skąd pochodzą niebezpieczne gazy, które w ostatnich latach pojawiają się w atmosferze. Zdaniem "New York Times", odpowiadają za to fabryki z Xingfu w Chinach.

Wypuszczony do atmosfery środek to CFC-11 (Trichlorofluorometan), należący do grupy niebezpiecznych freonów, które przyczyniają się do niszczenia warstwy ozonowej. Freony są nielegalne na całym świecie, odkąd w 1987 r. podpisano Protokół Montrealski. Pakt ten w dużej mierze zakończył się sukcesem: na całym świecie zaprzestano używania freonów, a warstwa ozonowa zaczęła się regenerować.

Reklama

Badania pokazywały jednak, że poziom jednego freonu – CFC-11 stale wzrastał w ostatnich latach. Dochodzenie przeprowadzone przez "New York Times" pokazało, że niebezpieczne związki nadal emitują fabryki w chińskim mieście Xingfu. W niektórych przypadkach właściciele fabryk przyznawali się do używania szkodliwych związków, a jeden z nich stwierdził, że nie wiedział, iż freony są niebezpieczne dla atmosfery i nielegalne.

Choć emisja CFC-11 w Chinach wydaje się znacząca, jeden z ekspertów twierdzi jednak, że jest mało prawdopodobne, aby były za to odpowiedzialne wyłącznie fabryki z Xingfu. Jego zdaniem, fabryki te nie są wystarczająco duże, aby wytworzyć taką ilość niebezpiecznych freonów.

Media donoszą, że chińskie władze zajmą się sprawą i bezwzględnie zakażą używania tego typu środków w fabrykach.

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje