Reklama

Sensacyjne odkrycie - śmierć mózgu można cofnąć

Czy śmierć mózgu jest odwracalna? /123RF/PICSEL

Amerykańscy naukowcy dokonali przełomu i częściowo ożywili mózgi świń cztery godziny po śmierci zwierząt. Odkrycia te mogą wzniecić dyskusję na temat bariery między życiem a śmiercią i zapewnić postęp w leczeniu chorób takich jak alzheimer.

Badania wykazały, że śmierć komórek mózgowych (neuronów) może zostać zahamowana, a część połączeń synaptycznych przywrócona. Podważa to panujący od dawna pogląd, że mózg ulega nieodwracalnym zmianom w ciągu kilku minut od odcięcia dopływu krwi. Może to oznaczać, że będziemy musieli na nowo zdefiniować pojęcie śmierci klinicznej i śmierci pnia mózgu. Naukowcy zaznaczają, że "wskrzeszone" mózgi świń nie wykazywały żadnych oznak przytomności czy świadomości.

Jak tego dokonano?

Reklama

Z rzeźni pobrano 32 mózgi świń. Cztery godziny później organy podłączono do specjalnego systemu podtrzymywania życia opracowanego przez naukowców z Uniwersytetu Yale. Maszyna rytmicznie pompowała wokół mózgu syntetyczną krew przenoszącą tlen i leki w celu odwrócenia śmierci komórek nerwowych. Naukowcy nie ujawnili, jakie leki zastosowali, ale koktajl regenerujący mózg był podawany przez 6 godzin.

Badanie opublikowane w "Nature" wykazało zmniejszenie śmiertelności komórek mózgowych, przywrócenie naczyń krwionośnych i szczątkową aktywność mózgu. Naukowcy odkryli działające synapsy - połączenia komórek nerwowych - które umożliwiają komunikację. Mózgi wykazały także normalną reakcję na leki i zużywały taką samą ilość tlenu, co żywe organy. Wszystko to miało miejsce 10 godzin po dekapitacji świń.

Najważniejszy wniosek badania jest jednak taki, że w elektroencefalogramie nie odnotowano śladów aktywności elektrycznej całego mózgu, które wskazywałby na percepcję lub świadomość. Oznacza to, że mózgi, na których przeprowadzono eksperymenty zasadniczo były nadal martwymi mózgami.

Przeprowadzone badania rzucają nowe światło na kwestię śmierci mózgu - proces, który był do tej pory uważany za nieodwracalny. Lekarze standardowo wskazują, że śmierć mózgu następuje zwykle 5 minut od zatrzymania krążenia krwi - wtedy bowiem dochodzi do niedotlenienia.

- Śmierć komórek mózgowych występuje w dłuższym przedziale czasowym, niż uważaliśmy wcześniej. Śmierć mózgu jest stopniowym procesem. Niektóre z etapów mogą zostać odroczone, a nawet odwrócone - powiedział prof. Nenad Sestan, neurobiolog z Uniwersytetu Yale.

Czy te eksperymenty są etyczne?

W eksperymencie użyto mózgów świń przemysłowych - zwierzęta nie były specjalnie hodowane do tego badania. Naukowcy z Uniwersytetu Yale byli tak zaniepokojeni możliwością wystąpienia "świadomości" świńskich mózgów, że podawali im leki zmniejszające aktywność mózgu. Zespół stale monitorował organy, aby wykluczyć możliwość wystąpienia choćby najmniejszych oznak wyższych funkcji mózgu. Gdyby do czegoś takiego doszło, eksperyment zostałby przerwany, a mózgi błyskawicznie uśmiercone.

Oczywiście, tego typu badania na realnych tkankach będą nadal budzić kontrowersje, niezależnie od tego, organu jakiego zwierzęcia byśmy nie użyli. Etycy zwracają uwagę na potrzebę opracowania nowych wytycznych, ponieważ zwierzęta wykorzystywane do badań mogłyby znaleźć się w "szarej strefie" - ani żywe, ale też nie do końca martwe.

Bezpośrednią korzyścią z eksperymentów może być lepsze modelowanie chorób neurodegeneracyjnych, takich jak alzheimer czy parkinson. Mimo że w ostatnich latach dokonano ogromnego przełomu w badaniach neurologicznych, to naukowcy wciąż nie dysponują środkami pozwalającymi na obserwowanie trójwymiarowej struktury mózgu.

Badania przeprowadzone przez uczonych z Uniwersytetu Yale mogą pomóc opracować lepsze metody regeneracji mózgu po urazach, takich jak udar czy niedotlenienie.

- Tego typu badania mogą doprowadzić do opracowania zupełnie nowych hipotez badawczych w oparciu o mózgi pośmiertne. Mogą także przyczynić się do opracowania zabiegów promujących regenerację mózgu po utracie przepływu krwi - powiedziała dr Andrea Beckel-Mitchener z Brain Initiative.

Jest jednak jeszcze za wcześnie, by mówić o możliwości "wskrzeszania" mózgów. Naukowcy nie wiedzą jeszcze, czy jest możliwe przywrócenie normalnego funkcjonowania mózgu oraz jakakolwiek forma percepcji.

Czy to zmienia znaczenie śmierci?

Jest jeszcze za wcześnie, by mówić o konieczności przedefiniowania pojęcia śmierci. Etycy zwracają uwagę na konieczność zapoczątkowania debaty i pogłębienia badań, bo dzisiaj osoby, u których stwierdzono śmierć mózgu są głównym źródłem narządów do przeszczepów. Jeżeli proces śmierci mózgu jest odwracalny, może to powodować dodatkowe implikacje.

- Kiedy u kogoś zostanie zdiagnozowana śmierć mózgu, nie ma szans, by taka osoba kiedykolwiek wyzdrowiała. Odchodzi na zawsze. Ale tak jest zgodnie z obowiązującym obecnie stanem wiedzy. Gdyby w przyszłości było możliwe przywrócenie funkcji mózgu po śmierci, reaktywacja świadomości i osobowości, miałoby to poważne konsekwencje dla obowiązującej definicji śmierci - powiedział prof. Dominic Wilkinson, etyk i neonatolog z Uniwersytetu Oksfordzkiego.

INTERIA.PL

Reklama

Dowiedz się więcej na temat: mózg | neurologia | neurony | śmierć mózgu | choroby neurodegeneracyjne

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje