Sejsmolodzy obawiają się katastrofalnego trzęsienia ziemi w obrębie Pacyficznego Pierścienia Ognia

Ostatnia aktywność sejsmiczna na Pacyfiku niepokoi naukowców. Część z nich uważa, że silne trzęsienia ziemi i wstrząsy wtórne, które wystąpiły na przestrzeni ostatnich tygodni, mogą być zapowiedzią nadchodzącego potężnego, katastrofalnego w skutkach trzęsienia.

Naukowcy z Kalifornijskiego Uniwersytetu w Santa Cruz przeanalizowali 101 wielkich trzęsień ziemi wokół Pierścienia Ognia z lat 1990-2016. Badacze doszli do wniosku, że większość wstrząsów wtórnych występuje na obrzeżach obszaru, w którym doszło do silnego trzęsienia. Wstrząsy wtórne są bardziej przewidywalne, lecz nie jesteśmy w stanie stwierdzić, jaka może być ich siła.

Reklama

W ostatnich tygodniach Japonia, Tajwan, wyspa Guam, Indonezja, Hawaje, Stany Zjednoczone, Meksyk, Chile i Peru doświadczyły silnej aktywności sejsmicznej. Dzisiejsza nauka nie potrafi przewidywać nadchodzących trzęsień ziemi, nie mówiąc już o ustaleniu dokładnej lokalizacji oraz siły wstrząsu. Dlatego nie wiemy, czy obecna aktywność na Pacyfiku jest zapowiedzią nadchodzącej katastrofy.

Zdania w tej kwestii są mocno podzielone. Część naukowców twierdzi, że ostatnie wstrząsy wokół Pacyficznego Pierścienia Ognia nie mają ze sobą żadnego związku, a aktywność sejsmiczna jest raczej w normie. Inni, w tym także sejsmolodzy z Kalifornijskiego Uniwersytetu w Santa Cruz uważają, że wkrótce któreś państwo może nawiedzić silne trzęsienie ziemi, które doprowadzi do rozległych zniszczeń i wywoła niszczycielskie fale tsunami. Niestety, dopóki nie powstaną skuteczne metody przewidywania tych niebezpiecznych zjawisk, pozostaje nam tylko gdybanie.

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje