Przełom w napędach hipersonicznych?

Na dorocznej konferencji prasowej organizowanej przez koncern Lockheed Martin, Marillyn Hewson, prezes koncernu, ogłosiła, że jej firma dokonała przełomu w technologii napędu hipersonicznego.

Inżynierowie koncernu mieli go dokonać w związku z projektem wojskowego bezzałogowego samolotu SR-72. Według Hewson, firma tworzy obecnie „sterowalną, opływową, aerodynamiczną konstrukcję zdolną do stabilnego lotu, od startu, przez lot subsoniczny, transsoniczny, supersoniczny i hipersoniczny”. Konstrukcja ma być zdolna do rozwinięcia prędkości 6 machów. „Pokażemy, że samolot hipersoniczny może powstać za rozsądne pieniądze. Szacujemy, że opracowanie, zbudowanie i próbny lot samolotu wielkości F-22, będzie kosztowało mniej niż 1 miliard dol.". "Wydaje nam się, że dokonaliśmy znaczącego postępu we wszystkich aspektach technologii hipersonicznej”, wtórował jej Rob Weiss, wiceprezes Skunkworks, spółki zależnej LM.

Reklama

Przedstawicielka firmy nie wyjaśniła na czym dokładnie miałby polegać ogłaszany przełom. Do tej pory uznaje się, że największy kłopot polegał na zbudowaniu stabilnie działającego silnika typu scramjet. Marillyn Hewson zdradziła jedynie, że oprócz tego, firma opracowała nowy system ochrony termicznej, nowe powierzchnie aerodynamiczne, systemu kontroli i łączności dalekosiężnej.

Choć dla Lockheed Martin, jako jednej z większych firm zbrojeniowo-kosmicznych (75 proc. przychodów firmy pochodzi z amerykańskich zamówień rządowych), priorytetem będą zastosowania rządowe, to Hewson wspomniała również o zastosowaniach cywilnych: „Ta technologia umożliwi pasażerskie loty hipersoniczne, a także łatwiejszy dostęp do przestrzeni kosmicznej”. Samoloty takie mogłyby wejść do użytku w latach 30.

Jak jednak wskazuje amerykańska prasa wojskowa, może to oznaczać, że USA są wciąż w technice hipersonicznej za Chinami, które dysponują już rakietą hipersoniczną DF-ZF. Wywiad amerykański potwierdził jej loty z prędkością 5 machów. Z drugiej strony, DF-ZF jest nadal technologią eksperymentalną. LM zapowiada konstrukcję dużo większą niż rakieta, o bardziej złożonych zastosowaniach i wymaganiach (samolot wojskowy, samolot pasażerski).

Dowiedz się więcej na temat: Lockheed Martin

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje