Powstała nowa teoria wyjaśniająca narodziny Księżyca

Astronomowie zaprezentowali nową teorię, która nieco lepiej wyjaśnia, jak mógł powstać Księżyc. Według niej, nasz jedyny naturalny satelita narodził się z grubego dysku materii, z którego wyłoniła się również Ziemia.

Istnieje wiele teorii, które lepiej lub gorzej wyjaśniają narodziny Księżyca. Najpopularniejsza z nich zakłada, że 4,5 miliarda lat temu dawna Ziemia zderzyła się z Theą - planetą wielkości Marsa, a Księżyc jest efektem ubocznym tej kolizji. Na przestrzeni lat opracowano również teorie, które głoszą, że nasz naturalny satelita i Ziemia mogły powstać w tym samym czasie z dysku protoplanetarnego. Niektórzy naukowcy zastanawiają się, czy Księżyc mógł zostać po prostu przechwycony siłą grawitacji. Nie brakuje także zwolenników teorii pustego Księżyca.

Reklama

Tymczasem Ziemia i Księżyc, jak wynika z badań, mają zbliżony, lecz nie identyczny skład chemiczny. Powyższe tezy posiadają więc pewne luki i nie jesteśmy w stanie potwierdzić żadnej z nich. Jednak teraz powstała nowa teoria, która rozwiązuje niektóre problemy i została poparta modelami komputerowymi.

Pączek z dziurą

Zespół astronomów z Uniwersytetu Kalifornijskiego w Davis, któremu przewodziła Sarah Stewart twierdzi, że naturalny satelita Ziemi narodził się w tzw. synestii. Jest to nowy termin opisujący obiekt astronomiczny powstający po gwałtownej kolizji dwóch ciał niebieskich. Efektem takiego zderzenia jest gruby dysk w kształcie donuta (pączka z dziurką - red.) złożony głównie ze stopionych skał, krążący wokół centralnego punktu. Z czasem obiekt ten stygnie i powraca do kształtu zbliżonego do kuli.

Zdaniem astronomów, obiekt synestialny mógł zapoczątkować narodziny Księżyca oraz nowej Ziemi. Modele wskazują, że istnienie obiektów synestialnych jest możliwe. Należy tu jednak zaznaczyć, że astronomowie nigdy nie zaobserwowali takiego zjawiska - synestia to czysto hipotetyczny obiekt.

Dalsze obserwacje synestii

Powyższa teoria wyjaśnia, dlaczego Ziemia i Księżyc posiadają podobny skład chemiczny, a także dlaczego nasz naturalny satelita jest pozbawiony np. potasu, sodu, cynku i innych pierwiastków, w przeciwieństwie do naszej planety. Oczywiście jest to tylko i wyłącznie teoria, którą należałoby potwierdzić badaniami i obserwacjami kosmosu. Astronomowie musieliby również zaobserwować samą synestię.

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje