Reklama

Po raz pierwszy zaobserwowano taką supernową

​W 2017 r. naukowcy wykryli niezwykłe źródło fal radiowych. Teraz uczonym udało się ustalić, co było przyczyną tej emisji. Doszło do niej prawdopodobnie w wyniku zderzenia czarnej dziury lub gwiazdy neutronowej z jej gwiazdą towarzyszącą.

W wyniku tego zderzenia wykryto proces, którego nigdy wcześniej nie obserwowano. Zazwyczaj masywne gwiazdy eksplodują jako supernowe, gdy zabraknie im paliwa jądrowego. Jednak w tym przypadku, czarna dziura lub gwiazda neutronowa spowodowała przedwczesny wybuch gwiazdy towarzyszącej. Jest to pierwszy potwierdzony przypadek supernowej wywołanej przez fuzję.

Naukowcy pod kierownictwem Dillona Donga skupili się na niezwykle jasnym źródle fal radiowych oznaczonym jako VT 1210+4956. Jest to najjaśniejszy radiowy dżet, jaki kiedykolwiek był związany z supernową. Pierwotnie Dong uważał, że źródłem energii radiowej jest gwiazda otoczona gęstym gazem.

Uważano, że zjawisko radiowe wystąpiło, gdy doszło do eksplozji supernowej, a powstała materia weszła w interakcję z gazem. Dalsze badania odkryły coś bardziej niezwykłego. Dong odkrył promieniowanie rentgenowskie pochodzące z tego samego miejsca na niebie co VT 1210+4956.

Badanie wykazało, że promieniowanie rentgenowskie i fale radiowe pochodzą z tego samego zdarzenia. Sygnał rentgenowski wskazywał, że w czasie wybuchu powstał relatywistyczny dżet, podczas gdy jasna poświata radiowa wskazywała, że materia z wybuchu uderzyła później w gęsty gaz wyrzucony z gwiazdy. Tych dwóch typów zdarzeń nigdy ze sobą nie powiązano i są one bardzo rzadkie.

Modele komputerowe wykazały, że zdarzenie dotyczyło czarnej dziury lub gwiazdy neutronowej blisko orbitującej wokół innej gwiazdy, która w końcu połączyła się ze swoim towarzyszem prowadząc do wybuchu supernowej.

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Dziś w Interii

Raporty specjalne

Rekomendacje