Po orbicie krąży satelita należący do cywilizacji pozaziemskiej?

Black Knight, czyli Czarny Rycerz, to umowna nazwa rzekomo pozaziemskiego sztucznego satelity, który podobno krąży po orbicie polarnej. Zwolennicy teorii spiskowych wyliczyli, że jest to urządzenie starożytne, towarzyszące nam od około 13 000 lat.

Mityczny obiekt widywano wielokrotnie na przestrzeni lat. Podczas eksperymentów z radiem, na początku XX wieku, Nikola Tesla odebrał dziwny sygnał radiowy, który występował cyklicznie. Uznał wtedy, że mogło mu się udać uzyskać sygnał od pozaziemskiej cywilizacji. Kilka lat później dziwny sygnał odebrał również uznawany za wynalazcę radia Guglielmo Marconi, który również uznał to za sygnał istot inteligentnych. Wszystko to działo się w czasach, że nie było jeszcze mowy o podróżach kosmicznych.

Reklama

Gdy ludzie zaczęli latać w kosmos, Amerykanie wykrywając go myśleli, że jest to satelita rosyjski, a Rosjanie, że amerykański. W pewnym momencie jednak okazało się, że parametry orbity obiektu, jego kształt i kolorystyka są zupełnie niezwykłe i nie pasują do zgrzebnej techniki początków podboju kosmosu.

Potem najprawdopodobniej nastąpiło utajnienie wszelkich projektów zakładających eksplorację tego reliktu na orbicie i temat satelity Black Knight został uznany za fantastyczną teorię spiskową. Bogactwo materiałów na ten temat powoduje jednak, że zajmuje się nim  całkiem sporo osób. W poniższym wideo można zobaczyć wyniki prac hiszpańskich specjalistów z dzieciny ufologii, którzy dokonali próby rekonstrukcji kształtu tego intrygującego obiektu.



Dowiedz się więcej na temat: satelita | cywilizacja pozaziemska

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje