Reklama

Naukowcy odkrywają tajemnice piramid w Gizie

​Inżynierowie odkrywają tajemnice piramid i sekrety faraonów z przeszłości, wykorzystując nowoczesne technologie i postępy z dziedziny fizyki.

Żadne sztuczne struktury na Ziemi nie są tak tajemnicze jak piramidy w Gizie: piramida Cheopsa i piramida Chefrena oraz mniejsza piramida Mykerinosa i towarzyszące im obiekty. Uważa się, że zostały zbudowane gdzieś pomiędzy 2550 a 2490 r. p.n.e. - piramidy te są jednymi z największych na świecie. Jednak pomimo tego, że są tak dobrze znane i mają tak dużą wartość archeologiczną, niewiele wiadomo o tym, co znajduje się w ich wnętrzu. Nowoczesna technologia jest na najlepszej drodze, by odkryć niektóre z tajemnic zmarłych w środku piramid. Co będą mieli do powiedzenia? 

Reklama

Znajdująca się około 25 km na południowy-zachód od centrum Kairu - stolicy Egiptu - największa piramida w kompleksie piramid w Gizie (inaczej zwana Nekropolią w Gizie) ma 147 metrów wysokości, a jej budowa trwała 20-30 lat. Znana jako Piramida Cheopsa (od imienia egipskiego faraona Cheopsa - drugiego faraona z czwartej dynastii, który zlecił jej budowę), jest wyższa od swoich sąsiadów: piramid Mykerinosa i Chefrena. Uważa się, że wszystkie piramidy były kiedyś pokryte kamieniami osłonowymi, wykonanymi z polerowanego wapienia, ale w ciągu tysiącleci większość z nich została wyrwana i użyta do innych projektów budowlanych. Piramida Chefrena wciąż ma część swojej wapiennej obudowy, ale tylko na samym szczycie.

Każda piramida w Gizie była częścią kompleksu świątynnego, który obejmował świątynię grobową, świątynię w dolinie i serię pochyłych dróg łączących je ze sobą. Mniejsze piramidy w pobliżu stały się miejscami ostatecznego spoczynku różnych członków rodziny królewskiej, co doprowadziło do ważnego odkrycia.

26 listopada 1922 r. archeolodzy pod kierownictwem Howarda Cartera i Lorda Carnarvona natknęli się na zmumifikowane szczątki króla Tutenchamona w Dolinie Królów w Luksorze, około 514 km na południe od Gizy. Szczątki zostały pochowane wewnątrz piramidy, ale pod piaskiem, nie za daleko od grobowca króla Ramzesa VI.

Grób i szczątki Tutenchamona były w nieskazitelnym stanie, co było niewiarygodne, biorąc pod uwagę, że ich lokalizacja była nieznana przez ponad 3000 lat. W tym czasie większość starożytnych egipskich grobowców została już odkryta, choć grobowiec mało znanego króla Tutenchamona, który rządził zaledwie 10 lat i zmarł w wieku 18 lat, wciąż pozostawał nieodkryty. Znalezienie jego zmumifikowanego ciała i tysięcy bezcennych artefaktów znajdujących się w czterokomnatowym grobowcu przyniosło Carterowi sławę.

Odkrycie to było jednym z ostatnich większych znalezisk z okresu faraonów w Egipcie, a miało miejsce prawie sto lat temu. 

Radiografia mionowa

Pojawiło się wiele różnych propozycji technologii, które potencjalnie mogłyby pomóc w odkryciu pozostałych tajemnic piramid. W 2017 r. naukowcy ogłosili, że wykorzystali fizykę cząstek elementarnych, aby zajrzeć do wnętrza piramid i odkryli ogromną pustkę o długości ponad 30 metrów. Przeznaczenie tej przestrzeni - znanej jako ScanPyramids Big Void - nie jest znane, ale jej wymiary są bardzo podobne do Grand Gallery, która prowadzi do tego, co było kiedyś miejscem ostatecznego spoczynku faraona Cheopsa.

Technologia użyta do tego niesamowitego odkrycia nazywa się radiografią mionową. Wykorzystuje ona miony, niestabilne cząstki subatomowe podobne do elektronów, ale o znacznie większej masie, aby przebić się przez twardą zewnętrzną powłokę piramidy i pomóc w sporządzeniu mapy tego, co znajduje się wewnątrz. Miony są generowane, gdy promieniowanie kosmiczne - wysokoenergetyczne cząstki pochodzące ze Słońca - zderzają się z atomami w ziemskiej atmosferze. Jedną z użytecznych cech mionów jest ich zdolność do przenikania do obiektów stałych bez ich naruszania.

Począwszy od 2015 roku, w celu stworzenia mapy piramidy, Kunihiro Morishima, fizyk z Uniwersytetu Nagoya, umieścił kilka detektorów mionów wewnątrz Komory Królowej, która jest najniższą znaną komorą w piramidzie, i pozostawił je na kilka miesięcy, aby zbierały dane. Miony są bardzo przenikliwe i łatwiej przechodzą przez puste przestrzenie niż przez obiekty stałe. Tracą one energię, ale nie są absorbowane przez obiekt, co czyni je łatwymi do wykrycia.

W przypadku komory w Wielkiej Piramidzie, aparat wykrył więcej mionów niż można by się spodziewać, gdyby podróżowały one przez całkowicie litą powierzchnię, co wskazywało na to, że we wnętrzu piramidy było sporo pustych przestrzeni.

Kolejne eksperymenty w następnych latach, wykorzystujące różne metody rejestracji mionów, potwierdziły wyniki i dały im co najmniej poziom ufności statystycznej 5 sigma, co oznacza, że istnieje mniej niż jedna szansa na milion, że wyniki są błędne. Nie ma zbyt dużej możliwości, że wyniki są przypadkowe - w Wielkiej Piramidzie znajduje się tajemnicza komora, chociaż powód jej istnienia pozostaje nieznany.

Oprócz wykrycia znanych pustek, takich jak Komora Króla, detektory mionowe dostarczyły pierwszych dowodów na istnienie nieznanej wcześniej dużej pustki o długości około 30 m. 

Technologia ta została również wykorzystana do wykrycia ukrytych tuneli i jaskiń pod Monte Echia oraz do zajrzenia do wnętrza zdewastowanych pozostałości po elektrowni jądrowej Fukushima Daiichi. Co więcej, archeolodzy mają nadzieję, że za pomocą radiografii mionowej uda się udowodnić lub rozwiać wątpliwości, czy rzekomo zakopany głęboko pod starożytnym greckim miastem Cumae akwedukt rzeczywiście istnieje. 

Technologia ta ma również praktyczne zastosowanie w wulkanologii. Chociaż nie jest w stanie przewidzieć, kiedy dojdzie do erupcji, naukowcy mają nadzieję, że pewnego dnia wykorzystają radiografię mionową w połączeniu z informacjami uzyskanymi z innych źródeł, aby w końcu przewidzieć, kiedy wulkan wybuchnie.

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje