Mamy kolejny dowód na istnienie wielu wszechświatów

Ranga-Ram Chary, naukowiec z kalifornijskiego Planck Data Center, odkrył w kosmosie tajemnicze plamy światła, których pochodzenia nie jesteśmy w stanie wyjaśnić. Badacz uważa, że prawdopodobnie otrzymaliśmy dowód na istnienie innych wszechświatów.

Astrofizyk zajmował się mapowaniem mikrofalowego promieniowania tła - są to pozostałości po wczesnych etapach ewolucji 2szechświata. Po usunięciu z pomiarów "śmieci" (gwiazd, pyłu kosmicznego), Chary powinien był znaleźć jedynie kosmiczny szum, tymczasem niektóre plamy światła były 4500 razy jaśniejsze niż powinny być.

Reklama

Wielu naukowców wskazuje, że teoria multiwersum może być prawdziwa, lecz dotychczas nie udało się tego potwierdzić. Ranga-Ram Chary wnioskuje, że odkryty przez niego blask jest efektem kolizji dwóch wszechświatów. Według jego obliczeń, istnieje 30 proc. szans, że zjawisko to jest naturalne.
 
 Badania astrofizyka mają istotne znaczenie, ponieważ mogą uwiarygodnić teorię, według której inflacja kosmologiczna doprowadziła do powstania wielu wszechświatów. Wielu uczonych sceptycznie podchodzi do twierdzeń Chary'ego. Jego wnioski dotyczące innych wszechświatów będą wymagały twardych dowodów.

Dowiedz się więcej na temat: wszechświaty równoległe

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje