Reklama

Kierunek: Mars, a może i dalej

Misja na Marsa to konieczność /123RF/PICSEL

NASA planuje wysłać załogową misję na asteroidę przed 2025 r. oraz założyć stałą bazę na Marsie na początku lat 30. obecnego wieku. Jak daleko ludzkość będzie w stanie dotrzeć i czy uda się nam przetrwać na powierzchni Czerwonej Planety?

Reklama

Jest kilka strategicznych, praktycznych i naukowych powodów, dla których badamy Marsa. Jest to najbardziej dostępna dla ludzkości planeta Układu Słonecznego, z własną atmosferą i klimatem, o zróżnicowanej geologii (jak Ziemia). Wszystko wskazuje na to, że klimat Marsa zmieniał się w ciągu swojej historii, podobnie jak Ziemi. Eksploracja Czerwonej Planety daje możliwości odpowiedzi na pytanie o pochodzenie i ewolucję życia, a kiedyś może być punktem startowym wypraw w dalsze zakątki wszechświata.

Załogowa misja na Marsa to nie możliwość, a konieczność. Firma Lockheed Martin partnerowała NASA w każdej misji na Czerwoną Planetę i współpraca kwitnie nadal. Ale to dopiero początek - dalsze podróże kosmiczne także są możliwe. Do realizacji tych planów konieczne jest ukończenie trzech dużych projektów.

Orion

Reklama

Po wystrzeleniu z Centrum Lotów Kosmicznych im. Kennedy'ego na Florydzie, Orion uda się na odległość ponad 1000 razy większą niż niska orbita okołoziemska, na której znajduje się Międzynarodowa Stacja Kosmiczna (ISS). To zdecydowanie dalej niż jakikolwiek statek kosmiczny z ludźmi na pokładzie.

Statek kosmiczny Orion jest zaprojektowany i zbudowany tak, aby wytrzymać trudne warunki w kosmosie. Mimo iż wciąż jeszcze nie jest gotowy, Orion ma zawierać wszystkie technologie niezbędne do przetrwania w ekstremalnej przestrzeni kosmicznej, takie jak systemy podtrzymywania życia, nawigacji, ekranowania promieniowania, komunikacji czy osłony termiczne.

Na pokładzie Oriona będzie o 30 proc. więcej miejsca dla astronautów niż na pokładzie Apollo, które pozwoliły Amerykanom dotrzeć na powierzchnię Księżyca. Statek pozwoli na wyniesienie w przestrzeń kosmiczną i bezpieczny powrót na Ziemię do czterech astronautów. Nie każdy z nich będzie mógł podróżować Orionem. Załoga musi być specjalnie przeszkolona, co trwa około trzech lat.

Astronauci na pokładzie Oriona będą mogli się czuć bezpieczni, ponieważ w razie nieprzewidzianych okoliczności Launch Abort System (LAS) automatycznie katapultuje ich z pokładu. Zaawansowany jest także system podtrzymywania życia Oriona, który nie tylko wytwarza powietrze, ale jest w stanie usuwać ciepło, wilgoć i zapachy generowane podczas aktywności fizycznej. To oznacza, że nawet podczas intensywnego treningu astronautów, na pokładzie Oriona nikt nie doświadczy uczucia "spoconej siłowni". System kontroli środowiska modułu ochroni także załogę przed ekstremalnymi zmianami temperatury, dźwiękiem czy wibracjami.

Jaki jest kluczowy element całej operacji - przeczytaj na następnej stronie

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje