Reklama

Huragany będą coraz niebezpieczniejsze

Huragan Laura przeszedł nad kontynentalną częścią Stanów Zjednoczonych. Według wstępnych danych zginęło 14 osób. Była to jedna z najpotężniejszych burz tropikalnych, jakie kiedykolwiek nawiedziły tę część świata. Nowe badania pokazują, że w kolejnych latach tego typu zdarzeń będzie coraz więcej.

Wzmożona aktywność burz tropikalnych i wzrost ich siły, to pokłosie zmian klimatycznych, których doświadczamy każdego dnia.

- Huragan Laura spowodował rozległe zniszczenia i gwałtowne powodzie w Luizjanie, a tuż za nim podążył huragan Marco. Oba huragany przeszły nad Karaibami i dotkliwie uderzyły w Haiti i Dominikanę. Wyniki naszego badania wskazują, że wraz z globalnym ociepleniem prawdopodobieństwo wystąpienia ekstremalnych huraganów w rejonie Karaibów będzie coraz większe - powiedziała Emily Vosper, główna autorka badań z Uniwersytetu w Bristolu.

Wiadomo, że zmiany klimatyczne już przyczyniły się do wzrostu aktywności huraganów na Atlantyku w ostatnich dziesięcioleciach. Nowe badanie wykazało, że intensywne huragany na Karaibach mogą być nawet pięć razy bardziej prawdopodobne, jeśli świat nie osiągnie niektórych celów z porozumienia paryskiego.

Naukowcy z Uniwersytetu w Bristolu w Wielkiej Brytanii przeprowadzili tysiące symulacji huraganów w trzech scenariuszach klimatycznych: obecnych warunkach, 1,5oC powyżej poziomu sprzed epoki przemysłowej i ocieplenia 2oC powyżej wspomnianego poziomu. Ich analiza dotyczyła zwłaszcza regionu Karaibów, biorąc pod uwagę obecny krajobraz, aby ocenić skalę i dotkliwość huraganów. Temperatury użyte w symulacjach są oparte na celach porozumienia paryskiego, w którym zobowiązano się do utrzymania globalnego wzrostu średniej temperatury znacznie poniżej 2oC powyżej poziomu sprzed epoki przemysłowej.

Reklama

Śmiertelne huragany nie będą jedynym zmartwieniem, jeśli świat stanie się o 2oC cieplejszy niż przed epoką przemysłową. W 2018 r. raport Międzyrządowego Zespołu ds. Zmian Klimatu (IPCC) ONZ stwierdził, że cel utrzymania globalnego ocieplenia poniżej 2oC nie jest wystarczająco rygorystyczny i może nadal prowadzić do katastrofalnych, nieodwracalnych szkód w naszych ekosystemach. Wraz ze zwiększonym ryzykiem suszy i śmiercionośnych fal upałów, świat o temperaturze plus 2oC doświadczyłby również ogromnej utraty różnorodności biologicznej, w tym 18 proc. owadów, 16 proc. roślin i 8 proc. kręgowców.


INTERIA.PL

Reklama

Dowiedz się więcej na temat: huragany | globalne ocieplenie | zmiany klimatyczne

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Dziś w Interii

Raporty specjalne

Rekomendacje