Reklama

Futurystyczne soczewki kontaktowe z AR Mojo Vision

​Mojo Vision to start-up, który pracuje nad soczewkami kontaktowymi z dostępem do rozszerzonej rzeczywistości (AR).

Smartfony to najbardziej oczywiste urządzenia, które wykorzystuje się do rozpowszechniania technologii AR. Wielu producentów pracuje nad okularami, ale prawdziwą rewolucją mogą być soczewki kontaktowe. Nad takimi pracuje firma Mojo Vision.

Przez ostatnie 5 lat przedstawiciele Mojo Vision pracowali nad soczewkami dającymi "supermoce" dla naszego wzroku. Mojo Lens to prototyp soczewek, które mogą znacznie więcej niż korygować wady wzroku. Mojo Lens wykorzystują mikroekran o największej gęstości na świecie i związaną z nim elektronikę do wyświetlania danych AR. Wszystko to mieści się na powierzchni standardowej soczewki kontaktowej.

Celem Mojo jest ekran, który widzi tylko użytkownik, zawierający dane niewidoczne dla innych. Nie są one wyświetlane cały czas, ale gdy wykonamy odpowiedni gest (producent wspomniał o spojrzeniu w bok), zostaną wyświetlone dodatkowe informacje o otaczających nasz obiektach.

W ten sposób można uzyskać aktualne informacje, takie jak harmonogram, wiadomości, powiadomienia czy listę zadań. Mojo Lens mają rozpoznawać odpowiedni kontekst, aby nie zasypywać użytkownika niepotrzebnymi informacjami. Technologia ta została nazwana mianem Invisible Computing i jest sposobem na "pozostawanie w kontakcie z otoczeniem, bez rozpraszania uwagi przez urządzenie".

Reklama

Montaż wszystkiego, co jest potrzebne do wyświetlania danych AR w soczewce kontaktowej, stanowi prawdziwe wyzwanie dla inżynierów. Obecne wersje demonstracyjne Mojo Vision wykorzystują zestaw słuchawkowy, a nie soczewki kontaktowe. Ale przełom jest blisko. Pierwsze wersje produktu będą prawdopodobnie wyświetlać tylko podstawowe dane, a śledzenie wzroku pojawi się w późniejszych iteracjach.

W przeciwieństwie do rozwiązań konkurencji związanych z AR (jak Google Glass), soczewki kontaktowe Mojo Vision muszą zyskać certyfikat FDA. Firma ma nadzieję sprostać tym wymaganiom.

Pierwsza wersja Mojo Lens skupi się na osobach z zaburzeniami widzenia. To przede wszystkim będzie soczewka korygująca wadę wzroku, a dodatkowe funkcje będą dołączane stopniowo.

Na razie największym wyzwaniem jest opracowanie baterii, która pozwoli na działanie urządzenia przez cały dzień, a ponadto będzie można ją ładować w kompaktowej obudowie. Oczywiście, soczewki Mojo Lens trzeba będzie czyścić jak klasyczne soczewki kontaktowe (np. miesięczne). Zaimplementowany wyświetlacz będzie miał przekątną zaledwie 0,48 mm, ale obiecuje gęstość pikseli wynoszącą ponad 14 000 ppi.

Naukowcy i specjaliści od technologii nie mają wątpliwości - soczewki AR mogą stanowić przełom w odbiorze informacji ze świata zewnętrznego, ale na Mojo Lens trzeba jeszcze trochę poczekać. Nie wiadomo, kiedy będą gotowe i ile mają kosztować.

INTERIA.PL

Reklama

Dowiedz się więcej na temat: soczewki kontaktowe | Ar | rzeczywistość rozszerzona

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje