Reklama

Alasce zagraża megatsunami

​Alaska stoi w obliczu megatsunami większego niż cokolwiek, co świat widział. Dojdzie do niego, jeżeli pozwolimy, by rozpadający się fiord Barry Arm nagle wpadł do wody.

Naukowcy obawiają się, że do tego wydarzenia może dojść "w ciągu najbliższych 20 lat". Jeżeli tak się stanie, zdeklasuje ono megatsunami z Lituya Bay z 1958 r. Zostało ono wywołane przez trzęsienie ziemi o sile 7,8 stopni w skali Richtera. Powstała fala o wysokości 518 m - najwyższa w czasach współczesnych. Teraz będzie jeszcze gorzej, jeżeli fragment zbocza górskiego w pobliżu lodowca Barry'ego runie do wody. Powstanie 16 razy więcej odłamków i 11 razy więcej energii.

Reklama

Zagrożenie zostało ujawnione przez dr Chunliego Daia z Uniwersytetu Stanowego Ohio, który analizował zdjęcia satelitarne fiordu Barry Arm, znajdującego się zaledwie 96 km na wschód od Anchorage.

Uczony odkrył, że całe zbocze góry w obrębie fiordu powoli się przesuwa. W końcu uderzy do wody. Jeżeli jednak stanie się to nagle, kształt fiordu wzmocni powstałą falę i doprowadzi do wielkiego tsunami.

- Na początku trudno było uwierzyć w te liczby. Na podstawie wysokości złoża nad wodą, objętości osuwającego się gruntu i kąta nachylenia zbocza, obliczyliśmy, że zawalenie się fragmentu uwolni 16 razy więcej odłamków i 11 razy więcej energii niż osunięcie się ziemi w Lituya Bay na Alasce w 1958 r. - powiedział dr Dai.

Wydarzenie z Lituya Bay zostało porównane do wybuchu bomby atomowej, ponieważ powstała fala zmiotła miliony drzew na dużym obszarze. 

Badacz potwierdził swoje obserwacje dzięki danym zebranym przez satelitę NASA Landsat w latach 2013-2016. W latach 2010-2017 stok przesunął się do przodu o ok. 120 m. Od 2017 r. ruchy były nieznaczne, ale ryzyko zawalenia nadal istnieje.

Dr Dai był jednym z 14 naukowców, którzy wystosowali list otwarty ostrzegający o megatsunami, do którego prawdopodobnie dojdzie w ciągu najbliższych 20 lat. Jeśli potwierdzi się czarny scenariusz, z odległości 50 km od fiordu będzie można zobaczyć falę wysoką na 9 metrów. Skutki mogą być katastrofalne. Naukowcy koordynują działania z władzami federalnymi w celu podjęcia odpowiednich środków zapobiegających katastrofie.

INTERIA.PL

Reklama

Dowiedz się więcej na temat: tsunami | lodowiec | fiordy | zmiany klimatyczne | Alaska

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje