Reklama

Polacy odkryli gigantycznego ssaka, który żył w czasach dinozaurów

Ponad 200 mln lat temu po Ziemi chodził gigantyczny ssak. Zwierzęta należące do gatunku Lisowicia bojani były wielkości samochodu dostawczego i poruszał się jak współczesne hipopotamy oraz nosorożce.

Do tej pory paleontolodzy uważali, że gigantyczne ssaki wycofały się w cień, gdy na Ziemi zaczęły panować dinozaury. Jednak zespół polskich naukowców pod kierownictwem Grzegorza Niedźwiedzkiego odkrył, że było inaczej. Dzięki odnalezieniu najbardziej kompletnego skamieniałego okazu w Europie udało się ustalić, jak te zwierzęta zachowywały się w triasie.

- Uważamy to za jedno z najbardziej nieoczekiwanych odkryć kopalnych w Europie. Do tej pory nikomu nie przyszło do głowy, że istnieje zapis kopalny tak gigantycznych zwierząt wielkości słoni w tej części świata. Do tej pory wydawało się, że duże rozmiary były w triasie zarezerwowane tylko dla dinozaurów. Odkrycie Lisowicii pokazuje, że było inaczej - powiedział Grzegorz Niedźwiedzki.

Reklama

Naukowcy uważają, że Lisowicia bojani była gatunkiem gigantycznego roślinożercy. Kilka odkrytych cech ich kończyn wskazuje, że były to czworonożne, masywne zwierzęta poruszające się pionowo. Rozmiarami były zbliżone do współczesnych słoni i mogły ważyć nawet 10 ton. Cecha ta miała zapewnić im ochronę przed dużymi drapieżnikami.

- Anatomia Lisowicii nie odbiega od innych zwierząt z rodzaju Dicynodon, ale wskazuje na pewne unikatowe cechy anatomiczne. Lisowicia jest najmłodszym geologicznie i największym czło9nkiem linii dicynodontów - dodał Niedźwiedzki.

Wstępne ustalenia sugerują, że przystosowanie się Lisowicii bojani do warunków środowiskowych zajęło ok. 20 mln lat.

INTERIA.PL

Reklama

Dowiedz się więcej na temat: paleontologia | ssaki | dinozaury | trias