Reklama

Na Jukatanie odkryto zęby megalodona

Naukowcy odkryli zęby najprawdopodobniej należące do megalodona w zalanej jaskini śródlądowej.

Liczne zęby znalazł Kay Nicte Vilchis Zapata, speleolog i fotograf podwodny, w sieci wypełnionych wodą jaskiń w pobliżu miasta Merida w meksykańskim stanie Jukatan. Znana jako Cenote Xoc główna jaskinia ciągnie się przez ponad 600 m, a liczne mniejsze zalane komnaty rozgałęziają się od głównego korytarza.

Megalodon był największym rekinem, jaki kiedykolwiek pływał w ziemskich morzach - mierzył nawet do 18 m długości. Najstarsze skamieliny megalodona liczą ok. 20 mln lat, a najmłodsze 3,6 mln lat, co wskazuje, że te giganty dominowały przez blisko 13 mln lat.

Naukowcy przypuszczają, że megalodony wyglądały jak powiększone rekiny białe. Wciąż nie odkryto jednak kompletnego szkieletu megalodona, więc wiele, co wiemy o tych zwierzętach, opiera się na kształcie i wielkości ich zębów.

Ale co robił megalodon w jaskini śródlądowej w Meksyku?

Reklama

Podobnie jak wiele części świata, ta część Meksyku kiedyś znajdowała się pod powierzchnią wody. W ciągu ostatnich setek milionów lat poziom mórz na Ziemi przeszedł wiele zmian. W rezultacie, pozostałości megalodonów i wielu innych wymarłych zwierząt morskich, można znaleźć w głębi lądu na całym świecie - szczególnie w Ameryce Północnej. Zęby megalodonów znaleziono na każdym kontynencie na świecie oprócz Antarktydy.

W zalanych jaskiniach na Jukatanie odkryto nie tylko skamieniałości wymarłych zwierząt. W ciągu ostatnich kilku lat nurkowie odkryli szczątki młodej kobiety, która zmarła 14 000 lat temu - to najstarszy szkielet odkryty w obu Amerykach.

INTERIA.PL

Reklama

Dowiedz się więcej na temat: Megalodon | biologia | zwierzęta | rekiny | paleontologia | ząb | Jukatan