Reklama

Kurt - pierwszy sklonowany koń Przewalskiego

Kurt jest symbolem odnowionej nadziei na przetrwanie tego gatunku. Urodzony 6 sierpnia 2020 r. jest pierwszym na świecie sklonowanym koniem Przewalskiego, zagrożonego wyginięciem gatunku dzikiego konia pochodzącego ze stepów Azji Środkowej.

Kurt został sklonowany z wykorzystaniem materiału genetycznego sprzed 40 lat, który był zamrożony.

- Oczekujemy, że ten ogier będzie jednym z najważniejszych genetycznie osobników swojego gatunku. Mamy nadzieję, że przywróci zmienność genetyczną, która jest ważna dla przyszłości populacji koni Przewalskiego - powiedział Bob Wiese, dyrektor San Diego Zoo Global, gdzie urodził się Kurt.

Koń Przewalskiego (Equus przewalskii) to ssak z rodziny koniowatych, współcześnie jedyny dziko żyjący gatunek koni. W 2018 r. badania filogenetyczne kości znalezionych na stanowisku kultury Botai w północnym Kazachstanie wykazały, że jest potomkiem koni udomowionych przez lud Botai. Gatunek ten został nazwany na cześć Nikołaja Przewalskiego, który w 1879 r. zebrał materiały badawcze, na podstawie których Poliakow opisał to zwierzę w 1881 r. Wiele koni Przewalskiego zostało schwytanych na początku XX wieku i umieszczonych w ogrodach zoologicznych.

Ostatnia potwierdzona obserwacja konia Przewalskiego na wolności miała miejsce w 1969 r. Na szczęście część zwierząt pozostała w ogrodach zoologicznych, choć i tak jest ich niewiele. W sumie 12 koni stanowiło podstawę programu hodowlanego w niewoli - 11 złowionych w latach 1899-1902 i jeden złapany w 1947 r. Dzięki temu programowi obecnie na wolności żyje ok. 2000 osobników.

Niestety, populacja koni Przewalskiego ma poważne problemy. 12 osobników to tzw. wąskie gardło populacji - stanu, w którym gatunek przechodzi wyraźną redukcję liczebności. Jedną z przyczyn takiego stanu rzeczy jest mała różnorodność genetyczna. Ponadto wyraźny jest tzw. dryf genetyczny, co sprawia, że pewne cechy charakterystyczne dla gatunku mogą zostać utracone.

Programy hodowlane koni Przewalskiego nie były bezproblemowe. Niektórzy krzyżowali zwierzęta te z końmi domowymi, uzyskując "nieczyste" potomstwo. Analiza genetyczna wykazała, że koń Przewalskiego nazywany Kuporovic, który żył między 1975 a 1998 r. miał unikalne cechy genetyczne. Zoo w San Diego nawiązało współpracę z grupą ochrony przyrody Revive & Restore i firmą ViaGen Equine zajmującą się klonowaniem zwierząt, aby stworzyć embrion przy użyciu materiału genetycznego Kuporovic.

Zarodek ten został wszczepiony surogatce konia domowego i urodził się zdrowy po normalnej ciąży.

Kurt jest nadzieją nie tylko dla własnego gatunku, ale dla innych zagrożonych gatunków na całym świecie, ponieważ pokazuje długoterminową żywotność zachowanego materiału genetycznego. W przeszłości byki klonowano wykorzystując materiał genetyczny zamrożony przez 13 lat, a fretki używając materiału sprzed 20 lat.

INTERIA.PL

Reklama

Dowiedz się więcej na temat: zwierzęta | klony | klonowanie | koń Przewalskiego | konie