Reklama

Dinozaury wcale nie były zimnokrwiste

Zaskakujące odkrycie dotyczące dinozaurów. Okazuje się, że wcale nie musiały być one zwierzętami zimnokrwistymi. Najnowsze badania, że te prehistoryczne bestie miały zdolność regulowania temperatury ciała, podobnie jak dzisiejsze ptaki.

Naukowcy z Uniwersytetu w Yale zastosowali nową technikę zwaną paleotermometrią izotopową aby przeanalizować chemię skorup jaj dinozaurów, zwracając szczególną uwagę na skład atomów węgla i tlenu. Kiedy znana jest kolejność tych atomów, można obliczyć temperaturę wewnątrz ciała matki w momencie składania jaj.

Przebadano skorupy jaj liczące 69-75 mln lat. Każda reprezentowała trzy główne grupy dinozaurów - dinozaury ptasiomiedniczne, zauropodomorfy i teropody. Niektóre z nich są bliżej spokrewnione z ptakami, a inne są tylko ich dalekimi kuzynami.

Jaja dinozaurów rodzaju Troodon (mięsożernego, dwunożnego teropoda) były składane w temperaturze 38oC, 27oC i 28oC, podczas gdy dinozaury z rodzaju majazaurów składały jaja w temperaturze 44oC. Jaja dinozaurów Megaloolithus były składane w temperaturze 36oC. Jak to się ma do temperatur panujących w środowisku? Okazuje się, że jaja troodona były o 10oC cieplejsze od środowiska, a jaja majazaura o 15oC cieplejsze. Próbki Megaloolithus były z kolei cieplejsze o 3oC.

Reklama

- To, co odkryliśmy, wskazuje, że zdolność do metabolicznego podwyższania temperatury ciał dinozaurów była ich wczesną cechą - powiedziała Robin Dawson, główna autorka badań.

Różnice w temperaturach ciał i środowiska świadczą o tym, że dinozaury wcale nie były zimnokrwiste. Na potwierdzenie tych rewelacji trzeba jeszcze poczekać, bo jakość kopalnych węglanów może wypaczać wyniki.

INTERIA.PL

Reklama

Dowiedz się więcej na temat: dinozaury | paleontologia | jaja dinozaurów